Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czytam sobie art na JM o zachowaniach kierowców i tam taki punkt

Wyścigi żółwików

Tak pieszczotliwie nazywam wyprzedzanie się ciężarówek. Wiem, panie kierowco, musisz jechać szybciej, by dowieźć towar na czas. Ale czy naprawdę jest taka wielka różnica pomiędzy jazdą 90 km/h a 90,5 km/h? A jak trafi się wzniesienie, to czasem kierowca z lewego pasa traci to, co nadrobił przez 3 km i znów zaczyna zabawę od początku. To jest już
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bardzospokojnyczlowiek: a ja powiem tak - każdy może wyprzedzać kiedy chce (oczywiście, jeśli nie ma zakazu) i ma do tego takie samo prawo. Nigdy nie wkurzam się na kierowców tirów. Przykłady, gdy się wyprzedzają przez kilka kilometrów zdarzają się bardzo rzadko (choć nie przeczę, że się zdarzają)- zwykle trwa to o wiele szybciej.
Jedyną rzecz, której nienawidzę to jak taki kierowca ma w------e i po prostu pakuje się na lewy
  • Odpowiedz
Jeżdżę na codzień ciezarowym i mam jedną zasadę, jeżeli wyprzedzam to zawsze staram się mieć jak najbardziej pusty lewy pas, jeśli jestem wyprzedzany, to w zależności, jeśli za nami tworzy się kolejka, ściągam manetkę tempomatu o 2-5 km/h, wystarczy to żeby mnie szybciej wyprzedzono. Jeśli nie ma koleki olewam. Takie manewry i tak nie trwaja dłużej jak 30-40 sek. więc bez przesady.
  • Odpowiedz