Kiedyś z kumplem poszliśmy do knajpki z kurczakami (nie kfc xD) i tam dawali takie ostre sosy w miseczkach. Założyłem się, że wypiję całą miseczkę z kumplem o kolejną miseczkę (ze 2 zł chyba kosztowało to). Wypiłem. Babka to widziała i przyniosła jakieś mega ostre coś i powiedziała, że jak to zjemy, to nam stawia po małym kubełku skrzydełek. I zjedliśmy. I postawiła. Hehe.
#ostrezarcie #wygrana
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach