@SScherzo: właśnie jedyny jakiego mógłbym mieć, ale też nie wiem, trudno by mi było się chyba przełamać, wydają się mega delikatne przez ten brak futra.
Wpadłam dzisiaj z rana do sklepu, nakarmić trzodę, posprzątać, zaglądam do kamyków, a tu jaja! NO W KOŃCU! Biedna Lili jest 3x chudsza, po prostu wrak zwierzaka, nakarmiłam, napchałam wapniem, napiłam i pozbierałam jajka. 24 sztuki (niewiele, jak na kameleona, ale to jej pierwsza ciąża). Jajka wyglądają zdrowo, są bialutkie i nieziemsko male, niektóre nawet poniżej 1 cm :) Za małe są, żebym bezpiecznie prześwietliła, jak tam
Wróciłam z urlopu (fajny mi to urlop... kilka dni gonili mnie kilometrami przez Kotlinę Kłodzką i góry jakieśtam, żebym się wymęczyła, no wybornie po prostu ;<). Wróciłam do sklepu, którym pod moją nieobecność zajmował się @GraveDigger wraz z żoną. I dowiedziałam się, że bezczelnie podpiepszył mi BOA i już nie chce oddać! :D Nie i koniec, bo to jego i już ;D
Jaki fajny dzień w Bastionie ;) Mimo, że niedziela i teoretycznie wolne (taaa...), to przyjechał do mnie mój nowiutki wąż tajwański. 2,5m skuhwiel! Kocham ;D Nazywa się oryginanie Ksysiu, teraz siedzi w przejściowym terrarium, ale od jutra, jak posprzątam i przygotuje, to wchodzi do terrarium, które przywiózł mi jego były właściciel - 100x50x120 cm. Normalnie cudo
Ksysiu Terrarium - do pudła dostałam taki zajebisty wielki korzeń, wenszu będzie szczęśliwy