Troskę się popieprzyło. Wczoraj cały dzień śledziłam paczkę, została wysłana w Gdańsku, utknęła w Pruszczu Gdańskim. Dzwonię na infolinię – halo, WTF, gdzie moja paczka. Dostaję grzeczną odpowiedź, że została wysłana po godzinie 15 (GRRRRRRRRRRR 15:09 nadanie paczki) i będzie wysłana dnia następnego. No kurdeeeee. Ale, ale. Zwierzaki przyjechały, prawie wszystkie całe i zdrowe. Nagrałam unpacking. Poniżej filmik, jak ktoś chętny :)
I jeszcze dostałam taki #wonsz od miłej osoby. Wygląda na obrażonego. Pewnie nie jest zadowolony, że go #stalkujo i robio mu zdjęcia bez pozwolenia! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Po kąpieli jednak ogarnął po co mu są te kolory, więc faktycznie coś zaczęło być widać, co nie zmienia faktu, że do pełni ściekłości kolorów brakuje mu dużo ;)