@wolskiowojnie: hej @wolskiowojnie, szybkie pytanie. Kolega z dwójką malutkich dzieci i kategorią A przyznaną 15 lat temu, prowadzi jdg, ma tylko dwóch dużych klientów. Jak pojedzie na 30 dni ćwiczeń, to jest spora szansa, że klienci zlecą usługi komuś innemu. Nawet maksymalna rekompensata dla jdg nie zrównoważy mu utraty tych klientów.
Jakie proponujesz rozwiązanie dla takich osób? Uważasz, że wzywanie na ślepo kogokolwiek, kto kiedyś dostał kategorię A
Jakie proponujesz rozwiązanie dla takich osób? Uważasz, że wzywanie na ślepo kogokolwiek, kto kiedyś dostał kategorię A



























Pozostali którzy mówią, że wojsko to szkoła życia niech pukną się w czoło. Nie jestem ani pakerem, ani sportowcem, mam kondycję i sprawność, jedynie dla takich #!$%@? i chucher pokroju #wolski wojsko może być szkołą życia, bo osrają kitę po przebiegnięciu kilometra. Szkoła mieszkania z kilkoma lub kilkunastoma obcymi facetami #!$%@?. Jeśli chcesz se biegać, to biegaj, a nie pod komando sfrustrowanego życiem trepa którego poniżanie ciebie jest jednym z ulubionych zajęć. Szkoła kąpania się z x kolesiami na raz, to jest tak potrzebne, ja nie wiem jak możecie bez tego żyć #!$%@?. Szkoła spania pod zapierdziałym kocem xDDDD
I pisze to człowiek który był w zasadniczej służbie wojskowej na schyłku jej istnienia w 2004, więc uważam że bardziej niż jakiś wolski mam prawo się wypowiedzieć
Szkoła życia to założenie rodziny, pogodzenie pracy, domy, pasji, rodziny i rozwoju. Kiedy twój gówniarz jest chory i sra po pachy, a ty nie śpisz kolejną noc i idziesz pracować, a potem wracasz i pracujesz w domu, bawisz się z dzieckiem.
@ish_waw: i do czego twoim zdaniem więcej będzie "gotowa" ta rezerwa po tych niesamowitych ćwiczeniach? Bo niejeden mirek już to opisał, jak to wyglądało.