Dodatek bardzo fajny,


"Bardzo fajny" - ale też nie zwala z nóg. Dał sporo powodów do śmiechu, nie był przewidywalny. Ale to nie to samo co podstawka, gdzie chciało się pracować na miecz i zbroję, rozwijać postać, a szczególnie po zrywie akcji ze znalezieniem Ciri poziom wczucia w grę wybił poza skalę. Tutaj tego nie było, tylko przebiec przez historię nie nudząc się.

A i znowu spędziłem sporo (może nie sporo, bo
@Visher: Tak, coś w tym jest. Każdy kolejny Wiedźmin byłby co najwyżej tylko tą dobrą grą. Redzi bardzo wysoko zawiesili sobie poprzeczkę podstawką. Nie sądzę, aby przez najbliższych kilka lat powstał tak dobry scenariusz do gry.