Nie pieprz, Pietrze, pieprzem wieprza, Wtedy szynka będzie lepsza. Właśnie po to wieprza pieprzę, Żeby mięso było lepsze. Ależ będzie gorsze, Pietrze, Kiedy w wieprza pieprz się wetrze!
Mirki i Mirabelki pomóżcie wymyślić rymowankę, która pozwoli przetłumaczyć w prosty sposób współlokatorowi i jego ziomkom, żeby zamykali sedes po skorzystaniu. Nie mam pomysłów, a cierpliwość się kończy. Chce żeby było dobitnie i z humorem ;) #wiersz #poezja #heheszki #pytaniedoeksperta
Żyjemy często, jako te smutne jelenie, urodzone i w puszczy wyrosłe za młodu, które stworzone wielkie przebiegać przestrzenie — zamknięto do zwierzyńca, w trzy morgi ogrodu.
Mogą w biegu korzystać z sił swoich zapasu, mają drzewa i wodę w potoku do picia, żyją całkiem jak w puszczy — na trzech morgach las — zabija je smutek tej parodyi życia.
WIERSZ O MOIM KOLEDZE TOMKU Z SOPOTU Tomek to okaz dosyć ciekawy, po krótce zaprezentuję opis jego, owłosiony, wysoki, niecherlawy, na pozór nie pasuje do rodu naszego. Gdy jednak przyjrzeć się jemu z bliska,