Pierwszy raz przechodzę #wiedzmin2 i w I akcie oczywiście trzymałem się z Niebieskimi Pasami w końcu to Roche wyciągnął mnie z pudła i mi uwierzył, no i w grze pokazali, że wbrew temu co np. cytują na gwintowych kartach Pasy nie są fanatykami w przeciwieństwie do Iorwetha i jego komanda. Jednak męczy mnie, że Akt II jest zgoła inny w zależności od tego wyboru, czy ścieżka Iorwetha jest ciekawsza niż ścieżka Roscha?
antros - Pierwszy raz przechodzę #wiedzmin2 i w I akcie oczywiście trzymałem się z Ni...

źródło: comment_oHAqtvGYg2JQybe0k7fLtSQG2vGllTe0.jpg

Pobierz

Co wybrać w Wiedzminie 2

  • ścieżka Iorwetha 34.7% (26)
  • ścieżka Roscha 65.3% (49)

Oddanych głosów: 75

Skończyłem właśnie #wiedzmin2. #slowpoke. Powiedzcie mi czy też mieliście wrażenie, że ta gra jest niedokończona? Podobała mi się fabuła, rozwój postaci, system walki, przedmioty. Są rzeczy, do których mógłbym się przyczepić, ale generalnie gra zrobiła na mnie dobre wrażenie.

Wszystko było spoko aż do trzeciego aktu. Zaczynam trzeci akt, wiedziałem że to już ostatnia część, więc myślę sobie - no, to teraz to gra zacznie się na dobre! A
@tylkostrimi: Takie demo technologiczne z przed kilku lat w 3 aktach z korytarzami, udało się przejść z litości po skończeniu w3 (grałem na premierze w2 ale po 2 podejściach nie dało się...). Było to trudne zadanie ze względu na mechanikę i poziom niektórych mobków np Letho - nigdy więcej, pierwsza część była lepszym wiedźminem od w2 :)
Było to trudne zadanie ze względu na mechanikę i poziom niektórych mobków np Letho


@Sidroff:

Na niego akurat był patent - #!$%@?ć sztyletami/bombami i koniec walki po 15 sekundach :). Najtrudniejszy to był chyba pierwszy bos - Kejran.

nigdy więcej, pierwsza część była lepszym wiedźminem od w2 :)


Zazwyczaj spotykam się z opinią, że nie warto grać w pierwszą część, bo 2 jest dużo lepsza. Jest sens w 2018 wracać do
Gdzieś kiedyś czytałem, że w Wiedźminie 2 zabójcy królów, dwójka osób porwała wiedźmina i wycisnęła jego nasienie (fuj ;-;), na eksperymenty związane z jego bezpłodnością, po którym Geralt dostawał eliksir i po jego wypiciu miałby stać się płodny.

No i teraz ciekawi mnie ta sytuacja, bo Yennefer w "Granicy Możliwości" (książce Sapkowskiego ( ͡° ͜ʖ ͡°)) poprosiła Geralta o to, aby zabił dla niego tego smoka, bo za
Gdzieś kiedyś czytałem, że w Wiedźminie 2 zabójcy królów, dwójka osób porwała wiedźmina i wycisnęła jego nasienie (fuj ;-;), na eksperymenty związane z jego bezpłodnością, po którym Geralt dostawał eliksir i po jego wypiciu miałby stać się płodny.


@MisterMr: Jakieś głupoty wyczytałeś xD Jedyne co mi przychodzi na myśl to sytuacja w której we Flotsam dwóch naukowców pytało się czy Geralt zgodziłby się na jakieś badania i jeśli się zgodzisz to
@Asterling: Aaa, chodziło o to co było wycięte z wiedźmina

41. Ci którzy grali w dwójkę pamiętają pewnie dwójkę naukowców z Flotsam, którzy chcieli namówić Geralta do pewnego eksperymentu. Przy zamkniętym wejściu na oxenfurcką uczelnię na ławce można znaleźć notatki jednego z tych uczonych. Wynika z nich, że eliksir, którym uraczyli Geralta, był lekiem na... bezpłodność. Uczeni wysłali nawet za wiedźminem szpiega żeby śledził poczynania Geralta w alkowie i sprawdzał czy
Postanowiłem przejść w tym roku wszystkie części wiedźmina. Stwierdziłem że wiedźmina przejdę 2 w trybie nagła śmierć. Udało się ale nie dostałem osiągnięcia na steamie. Myślałem że jakiś błąd czy coś, ale okazało się że jeśli pod koniec samouczka gra zaproponuje nam grę na innym poziomie trudności niż nagłą śmierć, a my sami zdecydujemy że zaczniemy na nagłej to nie zaliczy nam tego osiągnięcia. Trochę to bezsensu według mnie ale nic nie
Nie załapałem się na darmowego wieśka 2 z gwinta, przez newsletter, dobrze że na promocjach ta gra jest tak śmiesznie tania.
Trochę #!$%@? kolejność grania 3,1,2, ale mówi się trudno, szczerze mówiąc nigdy nawet mnie nie ciągnęło do W2, ale w obliczu promocji i nadchodzącego wolnego, nie mogłem sobie odmówić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#wiedzmin #wiedzmin2
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@RatedR: ja podszedłem do jedynki niedługo po premierze i ledwo ją zrobiłem, dwójkę odpuściłem przez co zniechecilem się do trójki.

Po trójce przeszedłem jedynkę i dwójkę i znowu trójkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czy jest możliwe wczytanie skopiowanych save'ów żeby gra wczytała te zapisy. Przeszedłem 3 dni temu wiedźmina 2 i skopiowałem wszystkie save'y do innego folderu niż ten z grą. Teraz przy próbie skopiowania save'a Gra go nie widzi. Czy ktoś miał taki problem? Gra jest na #steam
#wiedzmin #wiedzmin2
@RedBaron: podkoloryzowali na potrzeby prezentacji i chyba faktycznie wzięli pod uwagę co najmniej dwukrotne przejście gry.

sie zastanawiam czy nie kupic 1


słyszałem wiele pochwalnych głosów na temat przechodzenia jedynki po latach, ale wiem, że ja bym jej drugi raz już nie ukończył. Rozgrywka jest nudna (a walka jest tragiczna), questy w części też, fabuła zbytnio nie porywa... W trójce znajomość jedynki jest ci właściwie zbędna: może przeoczysz kilka smaczków, ale
fabuła zbytnio nie porywa...


@t3m4: ( _) W życiu się z tym nie zgodzę. Przeszłam jedynkę po trójce, w kwietniu ubiegłego roku i bynajmniej nie odczułam nudy. Ale fakt, tryb walki potrafi odstraszyć, aczkolwiek mi nie przeszkadzał.

@RedBaron: Z tego, co pamiętam, jedynka była za darmo przy założeniu konta na GOG czy jakoś tak. Bardzo prawdopodobne, że uda Ci się ją znaleźć gdzieś za free :)
Przeszedłem #wiedzmin2 żeby sobie przypomnieć :)
Przecież to jest w niektórych momentach niemal niegrywalne! Geralt porusza się jak kloc, hitboxy to jakiś żart. Czasami giniesz i nie masz pojęcia dlaczego. We Mgle musiałem używać moda na nieśmiertelność - grałem na mrocznym i wiem że powinienem oczekiwać wymagającego poziomu trudności, ale tamte walki były niemożliwe - mało miejsca, usunięcie umiejętności turlania i znaków, no i wspomniany wcześniej niedorobiony system walki. Nie da się
G.....e - Przeszedłem #wiedzmin2 żeby sobie przypomnieć :)
Przecież to jest w niektó...

źródło: comment_y0isxUkTWDa9V4M34MC5zstliRwWgukn.jpg

Pobierz
@Greemote: dla fanów Sapka, w tym mnie to był orgazm. IMHO grało mi się w to dużo lepiej niż przereklamowanego Skyrima, głównie za sprawą świetnie wykreowanego na bazie książek świata (fakt, było trochę baśniowo i cukierkowo, ale nie raziło to aż nadto), zapełnionego charyzmatycznymi do bólu postaciami. Ale po pierwszej zapowiedzi, jakby to delikatnie ująć, wyszły wszystkie wady na wierzch.