To takie bardziej polsko-węgierskie sentymenty połączone z życzliwością :) Do miana przyjaźni brakuje tu jakiejś głębszej zażyłości i współpracy. Sam język też nie ułatwia sprawy. Jakkolwiek Węgrzy nie byliby dla nas dalecy, to niestety i tak są dla nas tymi najbliższymi. Jest to trochę smutne i pokazuje odosobnienie Polski na arenie międzynarodowej.
  • Odpowiedz