@hoszin: jeżeli chcesz się zmieścić w kilku kolorach, to trzeba pokombinować :) Zakładam, że malujesz klasyczny schemat marsa w kolorze czerwonym.

1. Podkład – zamiast klasycznego czarny/biały/szary wybierz podkład w kolorze czerwonym lub metalicznym. Jak się boisz takich eksperymentów, to bierzesz zwykły podkład w sprayu. Jak spray za drogi, to weź podkład dedykowany pod nakładanie pędzelem.
2. Baza – W zależności od wybranego podkładu wybierasz „przeciwny” tzn. przy metalicznym podkładzie
  • Odpowiedz
@Shub-Niggurath666: zapomniałeś dodać że gość od emporium wrzucił filmik na yt gdzie przedstawia swój punkt widzenia. Z tego co kojarzę pojawiły się tam niezbyt przychylne komcie i już nie można komentować. Wiem, ze jakaś większa relacja wisi na grupie Wargamingowy shitposting na fb.
  • Odpowiedz
@panzpolski: w dużym skrócie:
– Sami (Miniemporium) w swoim sklepie wprowadził yerbę, kawę itp. gadżety. W sumie duperele, które na zachodzie każdy sklep ma obok koszulek, kubków i brandowanej srajtaśmy.
– Karol (Grot) na jakiejś shitpostowej grupce (gdzie Sami nie ma wjazdu) razem z kilkoma innymi śmiesznymi inaczej w dość niewybredny sposób obśmiali ten pomysł. Przy okazji, mocno przeginając.
– Sprawa dotarła do Samiego, a ten poszedł do Karola, by wyjaśnić,
  • Odpowiedz
Przejszłem dawn of war3 i mi się bardzo podobało, fajna gierka choć trochę irytujący poziom trudności jak dla mnie.

Wcześniej grałem tylko w dawn of war2 i też mi podeszło, w dawn of war1 nie zagram chyba bo grafika jest paskudna no trochę nie przeszła testu ubiegu czasu.

#warhammer40k
S.....d - Przejszłem dawn of war3 i mi się bardzo podobało, fajna gierka choć trochę ...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dwa pytanka. Znacie jakieś warte polecenia polskie discordy z tematyki WH40k (turnieje, memy, lore)?
Czy są gdzieś w #warszawa cykliczne turnieje jakieś małe, gdzie początkujący mógłby się zakręcić?
#warhammer40k
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vladimir_Kotkov: to bardzo dobre połączenie. Tworzymy w ten sposób idealnie bezsensowne hobby. Dusza modelarza redukcyjnego zmusza do malowania każdej figurki w jak najwyższym standardzie, co wydłuża cały proces. Jednocześnie ta część, która chce grać, powstrzymuje cię, przed graniem niepomalowanymi figurkami, ale wymusza zakup kolejnych.
Kończysz zatem z setkami niepomalowanych modeli (bo nie masz na to czasu) i rozegranymi trzema grami na krzyż.

I za to właśnie kocham to hobby.
  • Odpowiedz