@Ekscentryczny_obserwator: no bo to jest rzadki widok przecież. xd Taki szaraczek z imperium jak ty czy ja w trakcie swojego życia nawet nie zobaczy żadnego Astartes co najwyżej może posłuchać legend czy gdzieś poczytać o ile w ogóle ma na to czas. A to, że my ich sobie tutaj oglądamy to już inna kwestia. ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Fajny post na tg widziałem, wklejam:
The game itself is a satire of the mass scale slaughter of the World War One, with its primitive tactics, officers’ callous disregard of the lives of their men, mass slaughter and bloodshed with little or no gain. The various vehicles are direct rip-offs of the WWI tanks with sponson mounted guns. The early editions even had horse mounted cavalry - like the WWI.

The Empire represents the
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam dobry wzrok, ale zakup Warhammera 40k Daemonhunter i Spellforce 3 to nie był do końca dobry pomysł xD Gry śmigają aż miło, ale czcionka jest malutka. O ile jeszcze w Warhammerka spokojnie da się pograć (przynajmniej dla mnie, ale odradzałbym ludziom z wadą wzroku), tak Spellforce 3 to absolutna porażka. Tekst jest mikroskopijny i mocno rozmyty. Z ciekawości sprawdzę później jak wygląda wersja grana przez remote play z PS5, bo mam
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Usmiech_Niebios: Przecież żaden Warhammer - czy to 40k czy WFB - nigdy nie był dobrą grą. Czterdziestka w ogóle od zawsze była złotym standardem prostackiej gry bitewnej stanowiącej bardziej wymówkę dla przesuwania plastikowych żołnierzyków po stole. GW zawsze miało talent do ukrywania tego przed swoimi fanami poprzez absurdalny rozrost zasad swoich gier, które jednak nic sensownego do gameplayu nie wnosiły. Przypominam, że bodajże 7 edycja 40k miała paragraf dotyczący tego,
  • Odpowiedz
Przypominam, że bodajże 7 edycja 40k miała paragraf dotyczący tego, co zrobić jak kość wpadnie przy rollowaniu pod kanapę.


@proceduralne: xDDDD jestem poważną grą moje zasady są poważne
  • Odpowiedz
@darklords235: wyznacz sobie mikro cel: np dzisiaj 4 figsy jednym kolorem i tyle. Największy problem to pierwsze 2 minuty "siądnięcia", potem już leci : ).
No i skończ ze "zmuszaniem się". Możesz to robić i 5 lat, to ma być przyjemność, co komu do tego, to jest hobby a nie kierat, ma Ci dawać frajdę : ).
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@darklords235: ja ogarnalem se mokra palete, by przygotowania do malowania zajmowaly mniej, niz minute i wtedy nawet po 10 minut dziennie mozna malowac. Duzo latwiej sie za to zabrac, gdy nie trzeba za kazdym razem od zera szykowac sobie stanowiska tylko siadasz i wracasz od razu tam gdzie wczoraj skonczyles
  • Odpowiedz