

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Mirki, dzisiaj kilka słów o tokijskim systemie komunikacji a także o pewnym ciekawym zjawisku kulturowo-społecznym.
Podczas pobytu w Tokio zaskoczyło mnie, jaką ilość czasu musiałem poświęcić na zrozumienie kolejowego systemu komunikacji podziemnej w tym mieście. Z systemami transportu jest jak ze wszystkim, jedne są zorganizowane lepiej, drugie gorzej, jednak w porównaniu do innych odwiedzonych metropolii, tokijski transport miejski zapewnił mi zdecydowanie najwięcej główkowania.
Co mogło być tego powodem? Fakt samego położenia w tak bardzo
Podczas pobytu w Tokio zaskoczyło mnie, jaką ilość czasu musiałem poświęcić na zrozumienie kolejowego systemu komunikacji podziemnej w tym mieście. Z systemami transportu jest jak ze wszystkim, jedne są zorganizowane lepiej, drugie gorzej, jednak w porównaniu do innych odwiedzonych metropolii, tokijski transport miejski zapewnił mi zdecydowanie najwięcej główkowania.
Co mogło być tego powodem? Fakt samego położenia w tak bardzo

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze
@Dwadziescia_jeden: nie wiem czy sobie zdajesz sprawę, ale w tym długim wpisie praktycznie nie wymieniłeś żadnych wad tokijskiej sieci metra oprócz jednej - dużo przewoźników na tej samej trasie, co w zasadzie nijak ma się do postawionej tezy, że to wiekowość sieci okazuje swe wady - bo przewoźnicy nie są uwarunkowani projektowo.

Mnie rozwala tam to że mapy są obrócone tak jak się patrzy, a nie na północ. Bardzo nieczytelne. Miałem duże problemy żeby wyjść odpowiednim wyjściem.
A tak to zupełny luz zakładając że używa się google maps do wyboru linii/trasy + karta.
A tak to zupełny luz zakładając że używa się google maps do wyboru linii/trasy + karta.

Cześć Mirki, pewien czas się nie odzywałem, wybaczcie, byłem nieco zajęty życiem codziennym, a także przebijaniem się przez Japonię oraz Chiny na mongolski step. Jak jednak do tego doszło?
Podróż Koleją Transsyberyjską od zawsze była moim marzeniem. Siedząc w jednej ze stołecznych izakayi i spoglądając na błyszczące odbicia neonów w zalanych deszczem ulicach Tokio, zastanawiałem się czy to aby nie jest odpowiedni moment.
Przemierzanie syberyjskich połaci cieszy się nieporównywalnie większą popularnością miesiącami wiosenno-letnimi.
Podróż Koleją Transsyberyjską od zawsze była moim marzeniem. Siedząc w jednej ze stołecznych izakayi i spoglądając na błyszczące odbicia neonów w zalanych deszczem ulicach Tokio, zastanawiałem się czy to aby nie jest odpowiedni moment.
Przemierzanie syberyjskich połaci cieszy się nieporównywalnie większą popularnością miesiącami wiosenno-letnimi.

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Jeśli byłoby zainteresowanie, chętnie wrzucę z czasem znalezisko z konkretnymi informacjami odnośnie szczegółów takiej podróży. Co prawda w Internecie znajdziemy zatrzęsienie informacji, jednak, jak sam się przekonałem, tak naprawdę dość trudno uzyskać naprawdę konkretne informacje i przebić się przez zakamuflowane oferty pośredników.


@Dwadziescia_jeden: A właśnie ostatnio się zastanawiałem czy cie jakiś wielki pająk nie zjadł w tej Australii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ostatni wieczór przed wylotem do Tokio nie mógł skończyć się inaczej niż średnio wysmażonym porterhousem z Angusa w outbackowym steakhousie (i pintą Extra Dry'a). W tle trochę mniejszy ale też niczego sobie rumpik różowego, chociaż ja tam wolę grzbiet z kością niż dupsko.
Swoją drogą, niekwestionowaną stolicą steku w Australii jest Rockhampton na zwrotniku koziorożca w stanie Queensland. Chyba jedyne miejsce na świecie poza Moskwą gdzie znajdziemy więcej pomników bydła niż ludzi (zdjęcie
Swoją drogą, niekwestionowaną stolicą steku w Australii jest Rockhampton na zwrotniku koziorożca w stanie Queensland. Chyba jedyne miejsce na świecie poza Moskwą gdzie znajdziemy więcej pomników bydła niż ludzi (zdjęcie

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

W Australii lewacka propaganda dociera na półki sklepowe. Kupiłem sobie dziś loda którego boję się zjeść.
#heheszki #podroze #australia
#wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Oceanii oraz wyspach południowego Pacyfiku.
#heheszki #podroze #australia
#wanderlust - tag z mojej obecnej tułaczki po Oceanii oraz wyspach południowego Pacyfiku.

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

W Australii oraz Nowej Zelandii coraz popularniejszą formą podróżowania staje się relokacja pojazdu (car/van ralocation).
W momencie gdy zachodzi potrzeba szybkiego przemieszczenia części floty w inne miejsce, firmy trudniące się wypożyczaniem aut (w szczególności różnego rodzaju camperów), bezpośrednio lub korzystając z wyspecjalizowanych pośredników umieszczają ogłoszenia o poszukiwaniu kierowcy zdolnego do poprowadzenia danego samochodu we wskazanych terminie na bardzo atrakcyjnych warunkach. Te różnią się w zależności od trasy, terminu, rodzaju auta,
W momencie gdy zachodzi potrzeba szybkiego przemieszczenia części floty w inne miejsce, firmy trudniące się wypożyczaniem aut (w szczególności różnego rodzaju camperów), bezpośrednio lub korzystając z wyspecjalizowanych pośredników umieszczają ogłoszenia o poszukiwaniu kierowcy zdolnego do poprowadzenia danego samochodu we wskazanych terminie na bardzo atrakcyjnych warunkach. Te różnią się w zależności od trasy, terminu, rodzaju auta,

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Australię można przemierzać na wiele sposobów. Chcąc zachować jak najlepszy stosunek ekonomii do wygody podróży, kilka miesięcy temu postanowiłem stworzyć swoisty wóz Drzymały.
Na małego pakownego vana polowałem już od jakiegoś czasu. Co ciekawe, mieszkając wówczas w małym miasteczku pośród australijskiego outbacku (ci ze wschodniego wybrzeża nazwaliby to nawet bushem), gdy tylko nadarzyła się okazja kupna, do najbliższego dużego miasta musiałem... polecieć samolotem i przejechać z powrotem ponad 1500 km. Auto pierwszy
Na małego pakownego vana polowałem już od jakiegoś czasu. Co ciekawe, mieszkając wówczas w małym miasteczku pośród australijskiego outbacku (ci ze wschodniego wybrzeża nazwaliby to nawet bushem), gdy tylko nadarzyła się okazja kupna, do najbliższego dużego miasta musiałem... polecieć samolotem i przejechać z powrotem ponad 1500 km. Auto pierwszy

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Pierwsza niespodzianka po powrocie do Australii - jest już w obiegu hucznie zapowiadany nowy 5-dolarowy banknot o którym było głośno jakiś czas temu również w polskich mediach.
Projekt jak na razie wzbudza mocno mieszane uczucia wśród australijskiego społeczeństwa. Według mnie jednak prezentuje się rewelacyjnie. Zachowany został rozmiar oraz ogólne wzornictwo starej piątki, poszerzone o szereg nowych zabezpieczeń z charakterystycznym przeźroczystym paskiem przecinającym całą szerokość banknotu (ponoć pierwsze takie zastosowanie na świecie).
Bank Rezerw Australii
Projekt jak na razie wzbudza mocno mieszane uczucia wśród australijskiego społeczeństwa. Według mnie jednak prezentuje się rewelacyjnie. Zachowany został rozmiar oraz ogólne wzornictwo starej piątki, poszerzone o szereg nowych zabezpieczeń z charakterystycznym przeźroczystym paskiem przecinającym całą szerokość banknotu (ponoć pierwsze takie zastosowanie na świecie).
Bank Rezerw Australii

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Chyba moje ulubione zdjęcie z Tuvalu, dość obrazowo ukazujące... szerokość kraju (w niektórych miejscach).
Takie już są uroki życia w państwie położonym głównie na atolach (poza Tuvalu, republikami w przeważającej mierze znajdującymi się na atolach są Kiribati i Wyspy Marshalla na Pacyfiku oraz Malediwy na Oceanie Indyjskim). Przy wysokim przypływie można skakać do oceanu bezpośrednio z ulicy.
Atol jest to, w dużym skrócie, pas ziemi (a raczej piachu) powstały w wyniku zapadania się
Takie już są uroki życia w państwie położonym głównie na atolach (poza Tuvalu, republikami w przeważającej mierze znajdującymi się na atolach są Kiribati i Wyspy Marshalla na Pacyfiku oraz Malediwy na Oceanie Indyjskim). Przy wysokim przypływie można skakać do oceanu bezpośrednio z ulicy.
Atol jest to, w dużym skrócie, pas ziemi (a raczej piachu) powstały w wyniku zapadania się

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Talofa Mirki! Uff, dotarłem do Tuvalu!
70 godzin. Popijania rumu, czytania podróżniczych pulpów, niekończących się rozmów z tuvaluańskimi marynarzami, ale przede wszystkim ,wzorem towarzyszy niedoli, leżenia w półśnie plackiem na twardych pokładowych dechach, przewalając się z boku na bok próbując ignorować narastający wraz ze zbliżaniem się ku równikowi upał.
Muszę odespać. A później spróbować obiecanego przez marynarzy lokalnego wina palmowego Kao (tzw. sour toddy) i zdać relację ( ͡°
70 godzin. Popijania rumu, czytania podróżniczych pulpów, niekończących się rozmów z tuvaluańskimi marynarzami, ale przede wszystkim ,wzorem towarzyszy niedoli, leżenia w półśnie plackiem na twardych pokładowych dechach, przewalając się z boku na bok próbując ignorować narastający wraz ze zbliżaniem się ku równikowi upał.
Muszę odespać. A później spróbować obiecanego przez marynarzy lokalnego wina palmowego Kao (tzw. sour toddy) i zdać relację ( ͡°

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Cześć Mirki,
dziękuję za tak niespodziewanie duży odzew:) Jestem już na statku i udało mi się złapać 3G w porcie na lokalnej karcie. Wszystko wskazuje na to, że zaraz wreszcie ruszamy (podobno start odkładano już od ponad tygodnia). Rubaszny kapitan przyszedł się przywitać i pośmiać, chyba nie mógł uwierzyć, że się pojawię.
W chińskim sklepiku udało mi się dostać słomkową matę i łazienkowy chodnik (patent który już wcześniej zaobserwowałem u podróżujących na decku lokalnych
dziękuję za tak niespodziewanie duży odzew:) Jestem już na statku i udało mi się złapać 3G w porcie na lokalnej karcie. Wszystko wskazuje na to, że zaraz wreszcie ruszamy (podobno start odkładano już od ponad tygodnia). Rubaszny kapitan przyszedł się przywitać i pośmiać, chyba nie mógł uwierzyć, że się pojawię.
W chińskim sklepiku udało mi się dostać słomkową matę i łazienkowy chodnik (patent który już wcześniej zaobserwowałem u podróżujących na decku lokalnych

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Mirki, trzymajcie proszę kciuki. Jeśli wszystko dobrze pójdzie to jutro wchodzę na pokład statku płynącego do... Tuvalu, najrzadziej odwiedzanego i jednego z najbardziej odizolowanych państw na świecie. Jak jednak do tego doszło?
Ten kto pragnie załatwić jakąś sprawę na południowym Pacyfiku musi uzbroić się w trzy rzeczy: dobre buty, cierpliwość i masę czasu. To, że wyszukiwanie czegokolwiek za pomocą internetowego medium jest tu bardzo słabo rozwinięte zrozumiałem już dawno. A już w szczególności
Ten kto pragnie załatwić jakąś sprawę na południowym Pacyfiku musi uzbroić się w trzy rzeczy: dobre buty, cierpliwość i masę czasu. To, że wyszukiwanie czegokolwiek za pomocą internetowego medium jest tu bardzo słabo rozwinięte zrozumiałem już dawno. A już w szczególności

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Mirki, w swoim ostatnim wpisie wspominałem, że w pobliże zatoki najbliższej malutkiej wysepce mojego gospodarza statek dopływa najczęściej raz na tydzień (a płynie skromne 15 godzin).
Ze względu na ograniczenie czasowe, chcąc dostać się z powrotem do Honiary na Guadalcanal, musiałem poszukać alternatywnego źródła transportu. Okazało się, że w małej wsi nad pobliską zatoką znajduje się… ekhem… lotnisko, które raz dziennie obsługuje mały samolocik zmierzający do stolicy. Nie pozostało mi nic innego niż
Ze względu na ograniczenie czasowe, chcąc dostać się z powrotem do Honiary na Guadalcanal, musiałem poszukać alternatywnego źródła transportu. Okazało się, że w małej wsi nad pobliską zatoką znajduje się… ekhem… lotnisko, które raz dziennie obsługuje mały samolocik zmierzający do stolicy. Nie pozostało mi nic innego niż

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Mirki, melduję, że kartki z Wysp Salomona wysłane (zdjęcie w komentarzu). Tym razem udało mi się wysłać chyba wszystkim (oprócz trzech Mirków, których adresy dostałem za późno, ale za to wyślę z Kiribati). Na poczcie w Honiarze udało mi się dostać ostatni komplet znaczków wydanych na dwudziestolecie pielgrzymki Jana Pawła II w ten obszar Pacyfiku (1984 r.), zdjęcie również w komentarzu. Pocztówkę widoczną w prawym górnym rogu odkupiłem od samego jej autora

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze
Sprawdzam tylko. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)