Z miast USA, w jakich bywałem, niezbyt lubiłem Nowy Jork. Ogólnie miasto bardzo brudne, zatłoczone, w niektórych rejonach i niebezpieczne. Ale miało coś w sobie, pewną magię. Teraz gdy jestem upadłym psychicznie człowiekiem, reanimuję wspomnienia z lepszych czasów. Jak niewyobrażalny jest to przeskok. Wtedy wybrzydzałem w metropoliach, teraz mogę sobie powybrzydzać co najwyżej o której sie obudzę i czy przyjdę 10 min przed pracą.
Jedyne imprezy na jakich byłem, w dużej ilości
Jedyne imprezy na jakich byłem, w dużej ilości























@Typ_co_gabka_czesze_sie: żeby tyle mieć. Marzenie. Z taką kutangą to bym mógł sobie życie uczuciowe układać