Najsmutniejsza historia mojego życia to był moment wylotu do Nowego Jorku z moim wujkiem w pewnych interesach. Miało to miejsce na lotnisku Chopina w Warszawie. Już po kontroli, na pokładzie samolotu pewna kobieta naskarżyła na mnie, że zajmuję dwa miejsca w samolocie, przez co ona nie może usiąść. Wybuchła awantura, a do akcji weszły stewardessy i kierownik linii lotniczej przebywający na lotnisku. Ostatecznie kazano mi zapłacić za dwa miejsca w samolocie. Niby
Van-der-le-Clerc - Najsmutniejsza historia mojego życia to był moment wylotu do Noweg...

źródło: 1000024612

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach