Ani się obejrzeliśmy, a 10 serii gier angielskiej ekstraklasy za nami! Co wydarzyło się w Premier League w miniony weekend, który przeciągnął się do poniedziałku?
1. Manchester City wygrał na Wembley, a w lidze nie stracił bramki od 10 godzin i zachował 6 czystych kont z rzędu.
2. Kiedy Mane strzela (nawet dwukrotnie), Liverpool wygrywa - było tak we wszystkich 19 przypadkach spotkań domowych.
@StaXik: Świente te wpisy generalne, ale pytanie odnosnie pkt 11 z Brighton. Na pewno jest prawidłowy? Brzmi jakby wygrali dwa mecze z rzędu, a z tego ci widzę to mają 3 wygrane z rzędu a "serię" dwóch meczów mieli w tym roku na przełomie lutego i marca.
Są dostępne audycje radiowe/transmisje #mecz sam komentator? Nic mnie tak nie usypia jak komentatorzy sportowi. BTW ciekawy mecz #manchestercity #tottenham #premierleague
Przerwa reprezentacyjna wreszcie za nami! Jak wygląda krajobraz w Premier League po 9. kolejce?
1. Fotelu lidera nie opuszcza Manchester City, który po raz 23. wygrał w lidze różnicą minimum 5 goli (10. raz pod wodzą Guardioli).
2. Kroku pod względem punktowym dotrzymuje mu jedynie Liverpool, w czym pomaga Salah, który zdobył swoją 50. bramkę w barwach angielskich klubów (48 dla The Reds, 2 dla The Blues).
@stillhet: Bo dla starych fanów to obciach iść za sukcesami i katarską kasą, a młodzi wciąż napierdzielają głównie do La Liga, bo tam bardziej epiccy zawodnicy. Jakby wygrali coś w LM to może by ruszyło, a tak to nie bardzo.
Nowy, cotygodniowy cykl, w którym postaram się przybliżyć sytuację każdej z drużyn grających na co dzień w Premier League. Cyferki i liczby odpowiadają pozycjom zajmowanym aktualnie przez kluby. Zapraszam serdecznie!
1. Alisson chciał udowodnić, że jest Brazylijczykiem i potrafi dryblować, a jego popisy zakończyły się utratą pierwszej bramki w sezonie, lecz nie kosztowały Liverpoolu straty punktów.
2. Bezlitosna jest też Chelsea, która pokonując Bournemouth przypieczętowała najlepszy start od
Wczoraj kolejne 3 punkty do swojego dorobku dopisali bezbłędni zawodnicy Liverpoolu oraz Chelsea. Dzisiaj o to samo miano powalczą Watford i Tottenham, lecz tylko jedna drużyna będzie po meczu szczęśliwa. Jedna bądź żadna.
Jak już pisałem, nie spodziewałem się, że Koguty tak dobrze rozpoczną sezon. O Szerszeniach nawet nie wspomnę… Sam typowałem, że będą mieli problemy z utrzymaniem się. Tego oczywiście wykluczyć nie można, ale na razie nic na to nie wskazuje.
Żeby odnieść zwycięstwo zazwyczaj trzeba zagrać dwie bardzo dobre lub przynajmniej dobre połowy. Manchester United wykonał tylko 50% zadania i nie zdołał tego nawet udokumentować. Pierwsze 45 minut było obiecujące. Była walka, nieustępliwość, pressing i determinacja. Zabrakło jednak gola.
Kilku świetnych okazji nie wykorzystał Lukaku, lecz gospodarze wyglądali bardzo solidnie. To naprawdę mogło się podobać i wydawało się, iż wyjście na prowadzenie jest tylko kwestią czasu. Otóż nie.
Nie będę mógł rozchodzić dzisiejszej porażki chyba przez tydzień... Gratulacje dla Totków za odbudowanie się w drugiej połowie, oby United w następnych meczach wyglądało tak jak dzisiaj w 1wszej... Nie jestem zwolennikiem Mou, ale częściowo trzeba mu przyznać rację, że na transfery w linii obrony ma prawo narzekać. Potrzebny jest ktoś to czyści w środku i pociągnie grę na prawym skrzydle, bo na te rajdy i zatrzymania Valencii już nie mogę patrzeć...
@eltosteron: no u Mou na pewno. Nie oszukujmy się, #!$%@? wie jak ich ustawić i tyle, to nie są byle grajki z 8 ligi polskiej tylko porządni gracze, ale jak ten siwy głąb nimi rotuje w jakiś idiotyczny sposób to jak oni mają grać? Raz Young gra na lewej, raz na prawej, raz emeryt Valencia gra, raz nie gra, a to znów Rojo na środku ze Smallingiem, a czasami gra na
@Mave To że #!$%@? to się zgadza. Jeszcze te zmiany z dupy (wpuszczanie Fellainiego jest dla mnie jego największym błedem jeśli chodzi o zmiany we wszystkich meczach), kontuzje to też jakaś plaga, jak nie Rojo, to Bailly, jeszcze teraz Jones... Matić jest defensywnym pomocnikiem i tam powinien grać cały czas, a w tamtym sezonie grał momentami wyżej od Pogby. W poprzednich meczach nie było widać woli walki, dzisiaj pokazali pazur, szkoda że
Kolejna ofiara błękitnego potwora. Podwójne derby Londynu. Potknięcie faworyta w starciu z kopciuszkiem. Wolny od klątwy Kane. Odblokowany Morata. Świetna dyspozycja ligowych średniaków. Za nami druga kolejka Premier League!
Po raz kolejny działo się co nie miara. Manchester City zmiażdżył na własnym boisku Huddersfield i wygodnie rozsiadł się w fotelu lidera. Nie sposób nie zachwycać się ekipą Guardioli i nie chodzi już nawet o sam wynik.
Ani się obejrzeliśmy, a 10 serii gier angielskiej ekstraklasy za nami! Co wydarzyło się w Premier League w miniony weekend, który przeciągnął się do poniedziałku?
1. Manchester City wygrał na Wembley, a w lidze nie stracił bramki od 10 godzin i zachował 6 czystych kont z rzędu.
2. Kiedy Mane strzela (nawet dwukrotnie), Liverpool wygrywa - było tak we wszystkich 19 przypadkach spotkań domowych.
3. Chelsea co prawda