to serial o zombie, a nie o milosci ojca do Corala, Corala do matki, azjaty do amerykanki, blondynki do burmistrza


@Triplesix: jestes pewien? bo imho jest wrecz odwrotnie, a zombie są tylko dodatkiem, tłem do relacji między tymi ludźmi, którzy przeżyli ;)

jest ukazana zarówno akcja jak i historia postaci, ich rozwój na przestrzeni czasu, to jak się zmieniają z np praworządnego szeryfa w bezwględnego przywódcę, itp

natomiast mam wrażenie, że
#piszzwykopem #thewalkingdead

https://www.youtube.com/watch?v=orivEatc2fw

THE WALKERS

Część Pierwsza
Dziewczyna

Wybiegła bez niczego, nie oglądając się za siebie. Po kilku minutach wbiegła w las. Tam odwróciła się po raz pierwszy odkąd uciekła z obozu. Nie wyglądało na to by którykolwiek z tych paru strażników pozostowianych na warcie ją zauważył. Jej zniknięcie więc powinni odkryć wieczorem, a może nawet dopiero jutro rano.

Miała dużo czasu. Po pierwsze trzeba było iść wzdłuż obozu, skrajem lasu. Nie
Żeby zachować szybkie tempo akcji cały następny odcinek będzie o tym jak Rick wraca do Alexandrii. Następny to będzie to samo tylko z


Potem zostaną jeszcze grupy Deryla i Tobina i tym sposobem przez 8 odcinków akcja posunie się do przodu o całe 3 godziny.
Nie żeby mi się nie podobały te odcinki, ale w komiksie to jest moment w którym dzieją się najciekawsze rzeczy a oni tak to rozwlekają nie wiadomo
@Kazak77: @Poortland: @odislaw: wcześniej wydawało się to głupie ale teraz możemy to postępowanie lepiej zrozumieć. Gdyby wszystkie charaktery postaci byłyby zgodne z poglądami większość to serial stałby się nudny. Morgan jest takim typem człowieka że albo będzie mordował wszystkich albo nikogo, w taki sposób unika odmętów szaleństwa. Ma interesującą osobowość. Mnie najbardziej irytowała Sasha ze swoimi odpałami.
@Oskarek89: Skisłem z tego odcinka, strasznie śmiechowy był.
1. Murzyn trafił do klatki świetny motyw
2. Beka z wegusów wszelkiej maści choć niezamierzona
3. Wieczna beka z typa, który pisał scenariusz postać będąca psychiatrą sądowym nie ma o niej pojęcia XD
Ogólnie pan koziarz to najśmieszniejsza postać od czasu Eugina, zamiast zgrywać Stevena Seagala i bawić się w aikido mógł kupić sobie gnata i nauczyć się go używać, wtedy nie straciłby