Miałem ich kilka sztuk, różnej wielkości co wymuszało karmienie ich różnej wielkości pokarmem.
Jednym z nich były larwy much ze sklepu wędkarskiego. Trzymałem je w lodówce, bo wtedy hibernowały się i dłużej były w stadium larwalnym.
Mieszkałem wtedy sam i nikomu nie przeszkadzały te robaczki. W międzyczasie na miesiąc przyjechała moja mama. Porobiła ogromne zakupy, zrobiła jakieś mięsa pieczone i sałatki na




















Wąż się mierzy by mnie zjeść #pdk
Tośka - je jak sięzachce
Michałowa - wcina oseski mysie jak opętana
źródło: comment_xE4Vco8j3K19mcuey0kSFQUGmlii56st.jpg
Pobierzźródło: comment_bhxvosnfGLjcuKRbM1WAmvV7u6yVBIMB.jpg
Pobierz