Pewnego razu... w Hollywood
7,5 na filmwebie to jakieś nieporozumienie. W moim odczuciu film kręcony na siłę i o niczym. Zmarnowany potencjał aktorski. Postać Sharon Tate mogłaby się w ogóle nie pojawić i nie zrobiłoby to żadnej różnicy. Brad Pitt gigachad strzelający uśmieszkami i w sumie to tyle. Z plusów: Di Caprio podratował ten film świetną grą aktorską, dobre ujęcia i praca kamery. Końcowa scena z hipisami - szkoda, że tylko tyle
7,5 na filmwebie to jakieś nieporozumienie. W moim odczuciu film kręcony na siłę i o niczym. Zmarnowany potencjał aktorski. Postać Sharon Tate mogłaby się w ogóle nie pojawić i nie zrobiłoby to żadnej różnicy. Brad Pitt gigachad strzelający uśmieszkami i w sumie to tyle. Z plusów: Di Caprio podratował ten film świetną grą aktorską, dobre ujęcia i praca kamery. Końcowa scena z hipisami - szkoda, że tylko tyle




























https://www.youtube.com/watch?v=D-VJv_JfB50
https://www.youtube.com/watch?v=r_690nlx-NY
https://www.youtube.com/watch?v=OfeCszKKkic