Szanuje gościa za to, ze udalo mu sie zagrać u Tarantino, ale jednak bądź co bądź mordę to ma wybitnie polacką xD Czlowiek wyjedzie z Bolzgi, ale Bolzga z człowieka juz nigdy.
Inb4 - tak, ja tez cierpię niestety na takowy defekt mordy. XD
Obejrzałem wczoraj nową produkcję Tarantiono "Pewnego razu... w Hollywood". Jak to w filmach Tarantiono, sam reżyser grał w swoich produkcjach jakąś małą rolę. W Hollywood jednak tego nie zauważyłem. Wystąpił w filmie ?
@RedRon: wybacz, ostatnio ogladalem reservoir dogs i mi sie pomieszalo... ;/ Odnosnie hollywood: "The short answer is yes, he does. However, unlike most of his cameos, there's a small difference. This time Tarantino is not physically seen on screen but instead just his voice his heard. In the post credit scene Rick Dalton, played by Leonardo DiCaprio, is seen filming a TV commercial for Red Apple Cigarettes.5 wrz 2019" says
Kiedyś czytałem o którymś z aktorów z "Bękartów Wojny", że Tarantino szukał kilka lat idealnego aktora do jednej roli i już miał olać ten film ale w końcu go znalazł. I teraz już nie pamiętam czy chodziło o Waltza czy Fassbendera? Ktoś coś?
Pewnego razu… W Hollywood – recenzja filmu: Quentin Tarantino może sobie pozwolić na wiele, a publiczność tak go kocha, że większość rzeczy i tak ujdzie mu płazem. Tak jest również w przypadku Pewnego razu… w Hollywood. Czytaj więcej>>
Słuchałem dziś OST z "Once Upon a Time... in Hollywood" i brakuje moim zdaniem jednego z 2 najlepszych utworów z filmu więc znalazłem go i dzielę się z wami ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Siema. Jakaś różowa z Łodzi nie miała jeszcze okazji obejrzeć "Pewnego razu w Hollywood"? Mogę iść dzisiaj lub jutro (wieczorem). Najlepiej Multikino w Galerii lub ostatecznie Helios. Godzina do ustalenia. Jestem ładny, nie robię przypału, a jedyne moje wymagania, żebyś nie była gruba, bo kupujemy tylko 2 bilety ;) Piszcie pw.
Jeśli będziecie oglądać #pewnegorazuwholywood to nie zapomnijcie zostać na napisach.
Nikt nie zostaje na sali, a jest fajny smaczek dla fanów #tarantino, który ciągnie się przez większość jego filmów. ;)
A jeśli już byliście w #kino i przegapiliście, to lećcie drugi raz. Za drugim razem ten #film wchodzi genialnie, bo już nie macie wygórowanych oczekiwań odnośnie fabuły, intryg, dialogów. Byłem, polecam. ( ͡
Byłem na "Pewnego razu w Hollywood" i nie pamietam kiedy tak sie wynudziłem. 2/3 filmu sie nic nie dzieje (nawet nic nie gadaja wiec i dobre dialogi nie ma co liczyc). Scena na ranczu + scena koncowa sa zajebiste, ale kurde to za mala czesc filmu zeby caly seans ocenic pozytywnie :/
@mariner0s: niestety się zgadzam