- Mogę was przewieźć, jeśli podczas jazdy nie powiecie ani słowa!
Już po dojeździe kierowca gratuluje Szkotowi:
- No, muszę przyznać że jeszcze żadnemu z moich pasażerów nie udało się zachować milczenia w czasie jazdy!
- A wie pan - przyznaje Szkot - że w pewnym momencie chciałem krzyknąć!
- W jakim?


















