Odnośnie tego wpisu "Mireczki mam ochotę się z-----ć, 22 grudnia wyskoczyła mi sarna i jebnąłem w nią, samochód do naprawy. 17.01.2024 wracam z pracy, jadę za dostawczakiem typ plandeka, gość zahamował mocno przed pasami, bo jaki mały gnój na nie wchodził na moje nieszczęść skrzyżowanie było oblodzone i jebnąłem w niego. Całe szczęście w nieszczęściu że jechałem 30 na godzinę. Jemu totalnie nic się nie stało natomiast ja? Maska rozwalona, prawy błotnik cały wyrwany, plus lampa r-------a. Błotnik wyrwany bo chciałem uciekać na lewo ale i tak c--j mi w dupę.

Natomiast wczoraj 15.01.2024? Wracałem drogą krajową i jakiś gość wymusił mi z podporządkowanej jadąc około 70 kmh. Efekty? Samochód do skasowania, przód rozwalony, koło leży, poduchy wystrzelone (boczne uderzenie). Teraz głową mnie boli jak cholera, mam siny cały łokieć i kolano.
Dajcie jakieś dobre słowo, bo pech tak za mną chodzi że j--------e.

Dodatkowo w jaki sposób wyciągnąć jak najwięcej z ubezpieczenia? Samochód to Clio 3, patrzyłem na OtoMoto to chodzą średnio po 12 tys złotych.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jadę za dostawczakiem typ plandeka, gość zahamował mocno przed pasami, bo jaki mały gnój na nie wchodził na moje nieszczęść skrzyżowanie było oblodzone i jebnąłem w niego


@Chicoxxx66: na przyszłość polecam dostosować odległość do warunków na drodze. Masz OBOWIĄZEK utrzymać taką odległość, żeby nie doszło do kolizji, gdy kierowca przed tobą w losowym momencie wdepnie hamulec w podłogę.

Dodatkowo w jaki sposób wyciągnąć jak najwięcej z ubezpieczenia? Samochód to Clio
  • Odpowiedz