Profesor ekonomii z lokalnego uniwersytetu oświadczył, że nigdy nie przepuścił wszystkich studentów, ale raz zrobił wyjątek. Owa klasa upierała się, że socjalizm może zadziałać: nikt nie będzie bogaty, ale też nikt nie będzie biedny, wspaniała równość. Wtedy profesor powiedział: dobrze, przeprowadzimy eksperyment. Wszystkie stopnie zostaną uśrednione tak, że każdy otrzyma taka sama ocenę. Nikt nie
@urs6: Korwiniści nie mają bazy, więc muszą zmyślić własną marksistowską nadbudowę. Przyznam, że chociaż jest aż nadto widoczne, iż niektórym kucom mózg dawno wymieszał się z treścią żołądkową, to fabrykowania cytatów nie spodziewałem się i gardzę jeszcze mocniej. Stąd też mocniejsze słowa z mojej strony niż zazwyczaj.
Nawiasem, robienie fejkowych wypowiedzi Marksa, Engelsa i Lenina to jakaś plaga. Jakiś dobry człowiek czasem wrzuca tu cytaty latające po sieci i prostuje.
Janie Śpiewaku, jak Ty mnie zaimponowałeś w tem momencie:
Mijają prawie dwa lata, odkąd zaczęliśmy głośno mówić o problemie zanieczyszczenia powietrza w Warszawie. Na początku nas ignorowano, później próbowano nas zyskredytować. Założyliśmy Warszawski Alarm Smogowy i robiliśmy dalej swoje. Dzisiaj ratusz wreszcie przyznaje, że cały czas mieliśmy rację. Jednak w rzeczywistości, w sferze realnych działań, nic się nie zmienia.
Sytuacja Warszawy jest wyjątkowa. Miasto nie leży w niecce jak Kraków, czy Zakopane.
@MKULTRA: Wyplenienie analfabetyzmu to chyba największe osiągnięcie PRLu... w ogóle II RP vs. III RP pomimo mitologii tej pierwszej to niesamowity kontrast cywilizacyjny - przy czym duży tu udział zmiany kształtu Polski na mapie...
@CrtZ we Włoszech w latach 30 analfabetyzm był o wiele większy niż w Polsce, a tam komuny nie było. Prl niczego nie zawdzięczamy oprócz biedy i nędzy. Wystarczy spytać każdego kto dorastał w tych czasach. Aż do Gierka polacy żyli jak szczury. 20 lat po wojnie gdy zachód już się odbudował, u nas nadal stał gruz na ulicach po zniszczonych budynkach. Chiny, czy Korea również były zacofanym rolniczym krajem. Myślisz że
Jednym z największych moich zdziwień jest to, że w zalewie postów o smogu, a dokładniej o propozycjach zmniejszenia skali tego problemu, jest wszystko, tylko nie to, co mogłoby być i bardziej ekologiczne, i bardziej egalitarne. Są więc wymiany kotłów, wymiany paliw, termomodernizacje, zielone technologie i energie - tylko niemal nie słyszę głosów, że należy rozbudować sieć ciepłowniczą i podłączyć do niej czy to kamienice, czy domy jednorodzinne (te, które
@urs6: tak z ciekawości sprawdzałem jak sprawa wygląda u skandynawów, bo wiadomo zimniej mają. liderem jeżeli chodzi o emisję (a właściwie jej brak) jest szwecja, gdzie 80% zapotrzebowania na ciepło jest zaspokajane właśnie przez sieć ciepłowniczą. Dodajmy do tego, że zagęszczenie ludności jest tam znacznie niższe niż w Polsce.
powiedzenia PiS, że za łamanie demokracji jest rachunek
Jaki rachunek xD? Opozycja wyszła na błaznów, a jakby nie mogło być dla nich gorzej to casanova Petru swoim pomysłem z poprawkami przyklepuje precedens PiSu który może im kiedyś pozwolić na zmianę konstytucji ( ͡°͜ʖ͡°)
The data are published with the following health warning: The data are intended for comparisons of trends over time; they are unsuitable for comparisons of the level of average annual hours of work for a given year, because of differences in their sources and method of calculation.
To jeszcze pozwolę sobie was zawołać, zrobiłem zestawienie trendu dla 9 europejskich krajów, w tym Polski. Niebieska linia na środku jest średnią dla krajów OECD.
obywatel zaczyna uwalniać artykuły z ostatniego numeru, wrzucam jeden z lepszych
Niektórzy komentatorzy wskazywali, że „koalicja Sandersa”, złożona z przedstawicieli tego pokolenia oraz wyborców z klasy robotniczej, ma niewiele wspólnego z jakimkolwiek wspólnym interesem, nie mówiąc o interesie klasowym. Sympatycy Sandersa to albo idealistycznie nastawiona młodzież, albo rozczarowani rzeczywistością biali mężczyźni z klasy robotniczej. Ale fakty nie pasują do tych interpretacji. Millenialsi nie „poszli do łóżka” z klasą robotniczą
Od dłuższego czasu niektóre środowiska w Polsce alarmują, że stajemy się ekonomiczną neokolonią. Opinii tej zaprzeczają inne, często związane z elitami odpowiedzialnymi za model reform wprowadzanych w Polsce po roku 1989. Po jednej stronie dominuje wyrywkowość i ogólnikowość diagnoz, po drugiej dążenie do ochrony „świętych” i nietykalnych życiorysów oraz – pośrednio – obrony obecnego status quo i jego beneficjentów.
Nie ma prawie zadnego zwiazku miedzy zabezpieczeniem socjalnym a iloscia potmostwa. Dobitnie pokazuje to przyklad krajow afrykanskich i zachodnieuropejskich.
@mistrz_tekkena: buhahahahahahahahahahahahaha, kwintesencja Korwinizmu, jako szerszej filozofii zero-jedynkowego widzenia świata, kompletnej ignorancji społeczno-ekonomicznej i historycznej. K---a złoto XDD Aż się specjalnie zalogowałem, żeby to skomentować, nawet tutaj rzadko takie bzdury się czyta.
@mistrz_tekkena: prawda o tym, że nie masz pojęcia o ekonomii? No niezbyt, bardziej śmieszy. Wyobrażam sobie Ciebie uczącego się ekonometrii, kiedy twierdzisz, że skoro jedna zmienna ma duży wpływ to pozostałe wpływu w ogóle nie mają. W sumie to gardzę takimi ignorantami, wracaj do korwinowskich kółek, tam podobnych ignorantów spotkasz i zaspokoisz potrzebę swojego confirmation bias.
@ajuto00: O matko... Wolałbym konkrety, więc będą konkrety. Piszesz bez danych, go gdybyś je miał, nie napisałbyś tak.
w Polsce? Neliberalizm? Trzeba być skończonym durniem, by przy tak dużym obciążeniu podatkowym nazywać jakiś ustrój neoliberalnym
Obciążenie podatkowe w Polsce wcale nie jest wysokie. Jak podaje OECD, klin wynosi 34,7%. Z czego 56% stanowi podatek dochodowy + składka pracownicza. To wciąż poniżej średniej w OECD (odpowiednio 35 i 77%), a
Na cztery i pół roku więzienia skazał sąd przedsiębiorcę z gminy Piekoszów, który bił rurką swojego pracownika. Nie zgodził się jednak z prokuraturą, która oskarżyła Daniela W. o usiłowanie zabójstwa.
Co za bantustan, praca w Polsce zabija. Pracownik nie był arabem, w związku z tym liberalni nie zareagują, z drugiej strony pracodawca nie był arabem więc nacjonaliści też nie.
@Andreth: A co ze środowiskami/partiami? Mam się cieszyć, że gazeta przekazuje wiadomości jak na gazetę przystało? Wyrok za zatłuczenie 64 letniego pracownika jest skandalicznie niski.
Już z uzyskanych w śledztwie opinii biegłych wiadomo było, że zgon mężczyzny nie był bezpośrednim następstwem tego, co się stało podczas awantury w firmie. Jako przyczynę śmierci wskazano bowiem zatorowość płucną, a nie obrażenia, jakich doznał 64-latek.
Kluczowy fragment artykułu. Nie znam dokładnie sprawy, ale znając pobłażliwość polskich sądów, to i tak nie jest to aż tak niski wyrok (za ciężki uszczerbek mógł dostać 1 do 10 lat). W
Jednym z większych przekleństw naszego kraju jest to, że zdecydowana większość tych, którym się udało coś osiągnąć (zarobić duże pieniądze, zdobyć rozpoznawalność albo zostać szanowanym autorytetem), jest święcie przekonanych, że wszystko to zawdzięczają głównie sobie. Gdyby dać wiarę tym przekonaniom, okazałoby się, że nasze szeroko rozumiane górne warstwy utkane są niemal z samych self-made manów, którzy do swoich sukcesów doszli wyłącznie własną ciężką pracą. A jeśli
Praca, przedsiębiorczość i zapobiegliwość czynią nas bogatszymi — głosowanie za tym, by uczyniono nas bogatszymi jest zwykle autodestrukcyjne.
Pośród różnych wyświechtanych frazesów, słowo „demokracja” zalicza się do wybranej grupy terminów, którym przypisuje się niekwestionowaną wartość, której nikt o zdrowych zmysłach nie podawałby w wątpliwość. Demokracja jest jednak dużo bardziej złożona w swoich konsekwencjach niż większość innych „wartości”. Bezwarunkowe jej aprobowanie oznacza kiepski osąd. Demokracja ma wiele wzajemnie sprzecznych konsekwencji
@Kapitalis: Przeczytałem, nawet dwa razy, i nie wiem co autor chce zarzucić. Że ludzie nie maksymalizują zysków i korzystają z wolności aby iść na studia które nie przysporzą im zysków? Demokracja prowadzi do zmniejszenia wskaźnika narodzin? Że prawo istniało przed demokracją?
Odsetek osób o niskich dochodach nadal znacząco różni się w poszczególnych państwach członkowskich. W 2014 roku najwięcej pracowników o niskich dochodach było na Łotwie, gdzie ponad jedna czwarta (25,5 proc.) zarabiała mniej niż wynosił próg niskiej płacy w tym kraju (czyli dwie trzecie mediany godzinowych zarobków brutto). Kolejne były Rumunia, gdzie 24,4 proc. pracowników miało stawkę godzinową poniżej progu niskiej płacy i Litwa
Mediana wynagrodzeń w naszym kraju wynosi bowiem 3291,56 zł. Oznacza to, że połowa Polaków zarabia powyżej, a druga połowa poniżej tej kwoty. Najczęściej otrzymywana pensja (tzw. dominanta) to zaś 2469,47 zł brutto, czyli niecałe 1800 zł „na rękę”.
tl;dw - w Polsce wielu mogłoby pozazdrościć takich warunków życia. "Żyjący w Finlandii Rosjanin fińskiego pochodzenia pokazuje, jak mieszka - w typowym fińskim mieszkaniu komunalnym (proponuję spróbować ustawić napisy z automatycznym tłumaczeniem w odpowiedniej dla siebie wersji językowej). "