Już miałem lecieć na #bieganie - lekko zaspałem ale w pędzie się ubieram, plasterki naklejone, pupsometr założony... zaraz, coś mocno wieje za oknem chyba? Zerkam, a tam ulewa napierdziela jak jasna cholera, równie dobrze mógłbym w pełnym rynsztunku do wanny wskoczyć i by nie było różnicy :-/ I w sumie byłoby OK, trochę nie na rękę mi to bieganie dzisiaj było i kombinowałem jak skrócić trasę... tylko te PLASTERKI! Jasna cholera, jak
Jest tu ktoś z #radlin ? Ta koksowna tam nieźle u was daje, dzisiaj po zmroku czułem się jak w Silent Hill :D Przy okazji pozdrawiam #rybnik na wodzisławskiej i cóż, sam #wodzislaw :D
@wyjalowiony: Mandaty już były w przeszłości. Niestety, ludzie są niereformowalni :( A niektórzy potrafią do tego palić zero-jedynkowo - albo wcale, albo nałożą do pieca ile i czego się da (już widziałem spalone kominy i spękane ściany o temperaturze takiej, że nie dało się dotknąć - cud, że cały budynek nie spłonął).
Dziś kolejna część cyku: Co mnie #!$%@? w Chinach. Część 2. czyli #gorzkiezale
4. Chińczykom wali z japy. Jedna z pierwszych rzeczy które zauważyłem tu po przylocie. Wali im z ryja. Jest to taki specyficzny smród, że sekunda i można z łatwością zlokalizować kto właśnie wypuszcza powietrze w autobusie. Teraz już jakoś mniej to zauważam, ale co mam z jakimś chińczykiem pogadać bliżej to już odruchowo odwracam twarz trochę w bok.
1000 ludzi wysyłało S.O.S. dla Krakowa. Oczywiście, że symbolicznie, ale uwaga mediów była i może przyspieszy działania na rzecz tlenu w Krakowie. #krakow #smog #protest #smiesznypiesek