Ale ze mnie #smieszek.

Jako że wigilia w #techbaza się zbliża to każdy ma coś przynieść, jedni soki, drudzy jakieś ciastka itp.

A że ja świąt nie lubię i lata mi to tam na dole, to nie wiedziałem co przynieść na tę/tą wigilię.

Stwierdziłem że przyniosę cebulę, ale stwierdziłem że nie będę taki nieoryginalny i zrobię cebulowe mleczko.

Tzn. Obleje cebulę jakąś czekoladą i zaniosę im żeby się #!$%@? moim smakołykiem
generalnie strach się tu wypowiadać, bo moje słowa trafiają potem do różnych teczek i cytaty wyciągane po miesiącach czy latach, często nie rozumiejąc, że przez ten czas dużo się mogło zmienić, również w naszej interpretacji różnych sytuacji. Ale ostatnio też dogryzam trochę użytkownikom, zwłaszcza na mikro - najwyżej mnie znienawidzą ;)


#maciej #maciejdogryza #smieszek

http://www.wykop.pl/link/1751470/wyjatkowy-nauczyciel/#comment-18455506
Historia którą kiedyś opowiedział mi kumpel, a miała miejsce w jego wsi. Mianowicie był sobie grabarz, który za kołnierz nie lubił wylewać.

Pewnego dnia zmarł ktoś, a że pogrzeb był w lecie, gorąco to z pochówkiem trzeba było się spieszyć. Pracę umilał sobie co jakiś czas pociągnięciem łyka gorzałki. Gdy tak już robota dobiegała końca, ten w stanie bardziej niż wskazującym na spożycie nie mógł wyjść z ten dziury. Pomyślał, że skoro