właśnie podłączyłam internet w akademiku. siedzę sobie w dwójce z miłą koleżanką, po tym jak wyprowadziłam się od tej wariatki A. (~30 l.), która dobrze urżnięta bez żenady zrobiła awanturę przy swojej matce w zeszły czwartek. Dzień po zdarzeniu poszłam starać się o akademik i dostałam go w 15 minut - po wytłumaczeniu powodu. Zadzwoniłam do tego gościa, co mnie potrącił, podjechaliśmy, gdy nie było A., zgarnęliśmy moje manatki i zawiózł mnie
z godziny na godziny coraz większa patologia...... jestem megawkurzona, wyjeżdżam na weekend odstresować się do Poznania #gdziejestdziecko, ale dziś wieczorem wszystko opiszę na mirko. Myślę też nad jakąś wyrafinowaną zemstą. #oszatymieszka
Omg, nie powinnam, ale czuje się podle, od wczoraj trwa w całym mieszkaniu psychiczny lincz lokatorów na A. Jeszcze dziś ma gadać z właścicielka... #oszatymieszka
@johni4k: ej no sorry, ale chyba każdy normalny człowiek za podstawę komfortowego życia weźmie mieszkanie z kimś, z kim się dogaduje a nie z kimś kto doi winiacze i cie obraża nie?
Bo to jest chyba tak, że ja bym bardzo bardzo chciała mieć starszą siostrę i sobie wyidealizowalam A. ;__; i teraz się obudziłam, że nie da się budować relacji z takimi osobami #rozkminy #oszatymieszka
Będąc na ubogiej we wszystko studenckiej diecie (combo z codzienną kobiecą dietą) incydentalnie zupełnie się najadłam. Mój brzuch, umieram... ;__; #firstworldproblems #jedzenie #oszatymieszka
Takie tam ciasteczka miodowe o smaku Cheeriosów. Przepis wykradłam 3 lata temu od kobitki, która je wyrabiała, bo potem były pakowane i sprzedawane w miejscowości turystycznej (ale i tak go udoskonalam np. czekoladą). Dziś najprzystojniejszy współlokator stwierdził, że bardzo dobre ( ͡°͜ʖ͡°) #kuchnia #gotowanie #oszatymieszka
Kolega w pokoju obok chichocze raz na jakiś czas. I "chichocze" to jest odpowiednie słowo. Sobota to niech chichocze. Ja sobie paczam mirko cichuteńko :c #smieszek #oszatymieszka #pewniemarichuanen