Mam taki problem, że w weekendy wpieprzam (dosłownie) słodycze jak jebnieta. Opakowanie Piegusek - no problem. Wydaje mi się, że jestem uzależniona od tego. W tygodniu jestem się w stanie powstrzymać, ale weekend w domu rodzinnym to masakra :(
Wobec tego będę rozliczać się z ilości dni, w których nie zjadłam słodyczy. Pozwalam sobie tygodniowo na 1 kawałek ciasta mojego wypieku (nie wielkości 1/4 tortownicy). Od jutra start.

0/36 - zapraszam chętnych
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ej taka sprawa.

Chodzi mi po głowie pewien pomysł.
MISTRZOSTWA JEDZENIA ŻELKÓW NA CZAS. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Załóżmy, że każdy kto zamówił i opłacił zamówienie kiedyś w Gusto i jego dane są w Baselinker, a być powinny - ma prawo zgłoszenia
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kwasny_konfident: jak w tym sucharze ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wchodzi Kwasnykonfident do baru w Polsce i mówi:
- Słyszałem że wy, Polacy, to jesteście straszni żelkożercy. Założę się o bon do allegro, że żaden z was nie zje paczki zelek na raz.
W barze cisza. Każdy boi się podjąć zakład. Jeden gościu nawet
wyszedł. Mija kilka minut, wraca ten sam gościu, podchodzi do
Kwasnego
konfidenta i
  • Odpowiedz
  • 0
@esci ok nie wiem, bo już wyrzuciłem. Są dostępne przy wejściu wśród towarów po 1zl w lodówkach. To chyba czasowa akcja, bo wcześniej ich nie widziałem i leżą właśnie tam gdzie produkty z gazetki tygodniowej
  • Odpowiedz
Hej mirki.
Kupiłem u lokalnego chińczyka, który nie mówi po polsku taki o to dziwny słodycz. Zawinięte (chyba) w liście bananowca ciastko, którego masa jest czarna jak smoła, smakuje jak zboże i widać ziarna sezamu. Do tego jest nadziane migdałami i cukrem. W smaku najbardziej wybija się zbozowy posmak tej czarnej masy. Ogólnie słodkie. W sumie wyczuwa się orzechy i te zboże. Ktoś wie jak to się nazywa ? Jestem ciekaw co
Fr0g6ster - Hej mirki. 
Kupiłem u lokalnego chińczyka, który nie mówi po polsku taki ...

źródło: comment_1610295547x4OZ3L4sByNWjKJ2Novndl.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej mirki.
Kupiłem u lokalnego chińczyka, który nie mówi po polsku taki o to dziwny słodycz. Zawinięte (chyba) w liście bananowca ciastko, którego masa jest czarna jak smoła, smakuje jak zboże i widać ziarna sezamu. Do tego jest nadziane migdałami i cukrem. W smaku najbardziej wybija się zbozowy posmak tej czarnej masy. Ogólnie słodkie. W sumie wyczuwa się orzechy i te zboże. Ktoś wie jak to się nazywa ? Jestem ciekaw co
Fr0g6ster - Hej mirki. 
Kupiłem u lokalnego chińczyka, który nie mówi po polsku taki ...

źródło: comment_1610294636jw8tqlKh5FaeMryhmp3HMt.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach