@epi: Jadłem takie coś w Pradze tego roku. Nazwa trdelnik. Tylko tam kosztował chyba z 4 czy 5 zł w przeliczeniu na nasze, a na festiwalu 10 zł.

Ja na festiwalu zjadłem frytki z dyni, babeczki z fabryki babeczek, pieczonego batona, nachosy z serem i wielgachnego hamburgera, którego poczułem jeszcze po 5h.
  • Odpowiedz