Wspaniały gigaślimak, oficjalna nazwa to aplysia vaccaria, można go spotkać w Meksyku, a także w amerykańskim stanie Kalifornia. Podobno mogą ważyć nawet 14 kilo. Ale tytuł największych ślimaków morskich na planecie w końcu do czegoś zobowiązuje.

#slimaki #necrobook
Loskamilos1 - Wspaniały gigaślimak, oficjalna nazwa to aplysia vaccaria, można go spo...

źródło: Giga

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Równo 4 tygodnie od zalania. Akwarium zaczęło żyć swoim życiem.

Obsada następująca: 10 bystrzyków amandy, 10 neonów simulans, ok 20 krewetek (głównie blue velvet), 2 military helmety, 2 clithony Corona, 2 neritiny zebra, 1 helena.

temperatura: 26°C
Idahoo - Równo 4 tygodnie od zalania. Akwarium zaczęło żyć swoim życiem. 

Obsada nas...

źródło: IMG-20230203-201232

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Idahoo: mi się wydaje, że ta krewetka to jakiś kundelek. Wygląda identyko jak u mnie, a u mnie są właśnie skundlone jakieś dwie odmiany. Amano i jeszcze coś. Nie pamiętam już.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Multiwitamina-_: Mi wygląda na mąkę, kiedyś w któreś święta gdy pomagałem lepić pierogi to znalazłem ślimaka(bez muszelki) na doniczce, podstawiłem mu palec z mąką i skrobał aż mu się oczy strzęsły. Chyba nawet mam jeszcze gifa.
Mam tylko nadzieję, że w mące nie było soli..
  • Odpowiedz
@przodowyryl: Spróbuj "dzikich" winniczków. Sam nazbieraj, ewentualnie wyczaj gdzie chodzą zbieracze i odkup. W skupie płacili jakieś 3 zł/ kg. Odkupiłem z wiadra po cztery i wszyscy szczęśliwi, a różnica w smaku kolosalna.
  • Odpowiedz
@przodowyryl: jasne, że można. Nawet trzeba. Jest objęty częściową ochroną i sezon trwa od 20 kwietnia do 31 maja + jakaś tam średnica muszli. Generalnie zbierasz, głodzisz 4-5 dni (możesz jakieś zioło aromatyczne wrzucić, żeby przeszły) i robisz świeżutkie. "Nasze" winniczki są rarytasem we Francji, a my delektujemy się hodowlanymi. Polecam. BTW skójki i szczeżuje też kiedyś jadano w PL.
  • Odpowiedz