Kabel 24pin od zasilacza do mobo, jest zawinięty w tą czarna siatkę. Chciałem go trochę spłaszczyć, więc kombinerkami delikatnie przyciskąłem go, ale w pewnym momencie komp się nagle wyłączył. Potem normalnie dało się go włączyć i wszystko chodzi.
Moje pytanie jest takie czy jakbym faktycznie uszkodził tam kabel, przeciął/złamał to czy mogłoby być tak że wszystko chodziłoby dalej przekładając jakoś przepływ prądu na resztę kabelków tylko z większym napięciem, czy w ogóle
Moje pytanie jest takie czy jakbym faktycznie uszkodził tam kabel, przeciął/złamał to czy mogłoby być tak że wszystko chodziłoby dalej przekładając jakoś przepływ prądu na resztę kabelków tylko z większym napięciem, czy w ogóle






















Nie czaje, czyli co, jakby choć jeden kabel normalnie był przerwany to komp by nie ruszył?
Czyli mogę to sprawdzić tak że ja zacznę ruszać tym kablem i nie wyłączy kompa to jest ok?