agencyjna Kia Picanto, którą wozi sie Sebastian do szklarni wskazuje na to, że w kołchozie w którym yebe jego agencja to biede uitzendbureau, bo teraz szanująca sie agencja daje VW Up i Twigo z najnowszych roczników, w Adecco holenderskim mają w większości najnowsze smarty fourfour. W #holandia w takich obozach pracy jak u Seby to powszechne, że dostaje sie takie autka i nawet 10 euro wiecej za bycie szoferem (czyt.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sebcel
Z którego rantu mentorskiego pochodzi "pało j----a"? Chciałbym poszerzyć kontekstualnie swoje rozumienie legendarnego wyrażenia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sebcel
Tak se patrzę na te filmiki i przypomina mnie się busiarz Misza.
Może ten sebcel to w istocie aktor, który tylko gra kretyna.
Swoją postać kreuje tak genialnie, że wszystkich nas oszukuje co do swej tożsamości.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe jak to było, kiedy #sebcel postanowił nagle mówić tym swoim głosem. Czy rodzina go pytała czemu ma chrypę? Wysyłali go do laryngologa? Seba się przyznał, że chodzi o to żeby brzmieć bardziej „męsko”? Przecież jak typ nagle zaczyna mieć taki głos to jest alarmujące. Musieli go o to pytać. Odpowiedział „mówię jak zawsze, po prostu”?
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rok temu Sebastian Podsiadło mieszkał przez kilka miesięcy w Giżynie, w domu rodzinnym Martyny W.
Za dnia jeździł na Bolcie w okolicach Leszna, a wieczorami trenował do maratonu i kręcił rolki motywacjne.

Pewnego dnia, dokładnie rok temu - wręczył jej bukiet składający się z 3 róż, kartki oraz pluszowego misia.

A co ty zrobiłbyś, gdyby Twoja ukochana urodziła martwy płód?
ziuaxa - Rok temu Sebastian Podsiadło mieszkał przez kilka miesięcy w Giżynie, w domu...

źródło: image

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Próbuję sobie wyobrazić jak Kiecol namawiał kolegów, żeby pojechali z nim do Radomia do Seby. "Ej chlopaki, jeden kozak mnie zwyzywał na insta. Wiem że to daleko, ale potrzebuję pomocy, bo nie wiem czy dam mu radę, bo to kawał byka"

Po kilku godzinach drogi zajeżdżają w końcu na miejsce, a tam okazuje się że przyjechali w czterech do jakiegoś opóźnionego chłopaczyny o wzroście 163 cm, który się nawet nie boi Kiecola.
Kontotylkona_chwile - Próbuję sobie wyobrazić jak Kiecol namawiał kolegów, żeby pojec...

źródło: IMG_6165

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach