I wtedy Kiecol rzekł "Seba jest moim pasterzem", na co rzecze Martynka "Nie, jest moim mężem. Poza tym wisi mi trochę kasy za alimenty". Na co Kiecol rzekł "Alimenty też dla ludzi. Po tym poznasz prawdziwego mężczyznę". Na co Martynka rzekła "Precz!", a Kiecol zawstydzony strzelił sobie w łeb z dzidy laserowej. Amen.
#sebcel #ksiadzsebcel
#sebcel #ksiadzsebcel



























Ament.