Kwiecień 1992 roku – listopad 1995, wojna w b. Jugosławii. Teraz w Polskim Radio 24 podsumowuje ekspertka od regionu.
Mówi między innymi: wbrew polskiej historiografii nie była to wojna domowa, a celowy atak ze strony serbskiej, zdecydowane znaczenie miała jednak niechęć do życia w państwie wielokulturowym.
Jest też o strzelaniu do ludzi przez zamożnych europejskich turystów.

























Na zdjęciu człowiek, którego nazwisko zna cały świat – Gavrilo Princip. 28 czerwca 1914 roku oddał dwa strzały do arcyksięcia Franciszka Ferdynanda i jego żony. Kilka tygodni później Europa stanęła w ogniu. Ale im więcej czytam o wydarzeniach w Sarajewie, tym częściej zadaję sobie pytanie:
Czy I wojna światowa naprawdę wybuchła przez zamach?
Przecież pierwszy atak się nie udał. Arcyksiążę przeżył. Później kierowca pomylił trasę przejazdu. Samochód zatrzymał
źródło: 9ade8973-9579-4766-b806-189d6902aeb9
Pobierz@Historia_Podcast: Największa odpowiedzialnośc ponoszą Niemcy.
Armia rosyjska wywołała taki popłoch w niemieckim sztabie, że wycofali kluczowe oddziały spod Paryża, aby wsparły defensywę w Prusach Wschodnich. Kluczowe, bo mogące przesądzić wynik Bitwy nad Marną, upadek Francji, i de facto wykonać plan Schlieffena.
A wykonując plan Schlieffena, wojna kończy się znacznie szybciej. Amerykanie kontynuują izolacjonizm, cesarstwa nie upadają