Tydzień temu byłem w kościele i usłyszałem coś co po prostu mnie rozwaliło na kazaniach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ksiądz mówił co jest dzisiaj "grzechem ciężkim" i w jednym punkcie uznał za ten grzech "handel w niedzielę" (wypowiedział to w taki sposób jakby się miało to tyczyć ostatnich zmian w prawie) XD
Co jest w tym nieetycznego?
Przecież nie ma w tym nic złego, skoro studenci sobie dorabiają