681 323 + 120 = 681 443

Dziś Garmin po pięciu i pół godzinach, miała jeszcz 37% pojemności baterii. Wczoraj załatwiła ją zapewne ciągła, wytężona praca procesora przy obliczaniu trasy.
Na Plaży Wilanów trafiłem na mecz siatkówki plażowej pań i prawie bym został popatrzeć. - a było na co. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Ale wybrałem rower i... jest DZIESIĘĆ
Jerzu - 681 323 + 120 = 681 443

Dziś Garmin po pięciu i pół godzinach, miała jeszcz ...

źródło: IMG_20230908_111527

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

681 280 + 43 = 681 323

Na rozruch asfalcikiem co by poćwiczyć interwały i ogólnie poruszać nogami.

A teraz #zalesie na użytkownika #quad: który wjechał na szutrową drogę, która jest często uczęszczana przez pieszych, spacerowiczów, ludzi którzy idą do pobliskiego parku, rowerzystów i zwykłe auta, bo tam prowadzi dojazdówka na osiedle.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

681 167 + 113 = 681 280

Start tradycyjnie przed świtem. Połowa lasem, powrót asfaltem. Pochwalę się, że licznik przekroczył 6 000 km w tym sezonie. To prawie 14 dób (d--a jedna) w siodełku i 51 km w pionie w górę i tyle samo w dół.

Kilka kwadraciorów wpadło:
Explorer Tiles: 1463 (+11)
vitoosvitoos - 681 167 + 113 = 681 280

Start tradycyjnie przed świtem. Połowa lasem,...

źródło: Screenshot_2945

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

681 045 + 33 = 681 078

Po intensywnych 2 tygodniach pieszo-rowerowych wróciłem do siebie. Zrobiłem sobie wczoraj dzień lenia, dziś pojechałem zmęczyć się na podjeździe w Trzęsaczu i.... zmęczyłem się samym siedzeniem na rowerze. Nogi sztywne i jednocześnie uczucie jakby ważyły tonę, totalny brak energii. Podjazd wjechany niby żwawo ale bez porównania gorzej niż zdarzało mi się wjeżdżać. Mam nadzieję że jutro będzie lepiej, chociaż pik formy w tym sezonie to
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach