I. My friend from the lake [MFFTL]
Krakowskie #emo. Bardziej #indie niż #hardcore
Zespół kilku koncertów i jednego dema. Śmieci ogólnie.
Tyle że cudowne te śmieci. Teksty angielskie, ale wokal polski, więc i łatwiej zrozumieć niż rodowitego brytola.
Muzycznie melancholia, melodia i emocje. No i cudowne riffy i granie ciszą. Ogólnie, granie
Krakowskie #emo. Bardziej #indie niż #hardcore
Zespół kilku koncertów i jednego dema. Śmieci ogólnie.
Tyle że cudowne te śmieci. Teksty angielskie, ale wokal polski, więc i łatwiej zrozumieć niż rodowitego brytola.
Muzycznie melancholia, melodia i emocje. No i cudowne riffy i granie ciszą. Ogólnie, granie
![R.....S - I. My friend from the lake [MFFTL]
Krakowskie #emo. Bardziej #indie niż ...](https://wykop.pl/cdn/c3201142/comment_rebrFrnS4hzJlMMpeBy70rAIrMSD8ysQ,w400.jpg)






















Warszawskie #emo. Teraz już #hardcore bez indie. Bo to #screamo. I to te "real screamo."
To wysokooktanowe śmieci. Chłopaki słusznie kochani. Niedocenieni w uj, jak każdy dziś. Ale przynajmniej kochani. To się liczy najbardziej. Bo tą miłość odwzajemniają. "Nawet smutna muzyka sprawia radość!" Tak gdzieś powiedzieli i tego trzeba się trzymać. O co wcale nie trudno, bo radość wypełnia głowę przy tych