#pracawzabce
Był sobie pan.
Ubrany jak chłop. Z 50 lat na spokojnie. Głos tak męski, że mógłby w radio nadawać audycje.
- a dla pana?
- jestem kobietą.
- a ok, nie wygląda pan. - wszyscy z kolejki patrzą się na gościa, a ten... Zaśmiał się i wyszedł.
Był sobie pan.
Ubrany jak chłop. Z 50 lat na spokojnie. Głos tak męski, że mógłby w radio nadawać audycje.
- a dla pana?
- jestem kobietą.
- a ok, nie wygląda pan. - wszyscy z kolejki patrzą się na gościa, a ten... Zaśmiał się i wyszedł.

Już powoli poznaje stałych klientów.
Jak zwykle ktoś mi mówi że jestem ich ulubiona kasjerka, jeden ciężko schorowany klient daje mi portfel do ręki żebym sama wyciągnęła pieniądze i resztę dała i pakuje mu zakupy.
Imion oczywiście nie znam, więc mają ksywki.
Henken Muller -kulturalna osoba, ogarnięta, bardzo lubiana. Wpada -robi zakupy - wypada.
Romper dwunastka - na spokojnie, o dzień dobry, a może żarcik chce pani?
I mówi, że chce nadać.
Mówię: nie ma takiej opcji, nie ma kodu, nie wydrukuję naklejki, bo nie mam jak.
- ale ja już w Żabce tak zostawiałam.
- nie mam drukarki do naklejek. Więc nie ma kodu do skanowania dla kuriera.
- mam