Podkreśla się jak to rozsądnie i rozważnie jest nie ulegać panice. Ale tak naprawdę, jakie są konkretne minusy pewnego poziomu paniki w przypadku zagrożenia powodzią? Wydaje się, że powszechne rozumowanie jest błędne i obawa granicząca z paniką jest lepsza niż jest niż jej brak w przypadku powodzi.
Z minusów paniki na myśl przychodzi mi: stres, większy ruch na drogach, potencjalne wykupowanie towarów, nieczynne sklepy/zakłady, okazjonalnie jakieś urazy w trakcie pośpiechu. I pół żartem,
Z minusów paniki na myśl przychodzi mi: stres, większy ruch na drogach, potencjalne wykupowanie towarów, nieczynne sklepy/zakłady, okazjonalnie jakieś urazy w trakcie pośpiechu. I pół żartem,


































#powodz