Gościu na zdjęciu to Bartosz Powroźnik
Chodziliśmy razem do podstawówki , niestety na koniec 6 klasy wyjechał z mamą. Wiem że Jego mama jakiś czas była w Niemczech możliwe że dołączył do Niej.
Mieliśmy kontakt przez Skype ale gdzieś przez zmianę komp zapominanie hasel urwał się.
Ostatni kontakt był 3 lata temu w wakacje.
Kurde nie wiem jak mam go szukać , a dobrze
















Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze... na śniadanie matka kroiła wiatr, ojca nie znałem, bo umarł na raka wątroby, kiedy zginął w tragicznym wypadku samochodowym, po samospaleniu się na imieninach u wujka Eugeniusza. Wujka Eugeniusza zabrało NKWD w 59. Nikt nie narzekał.
Wszyscy należeliśmy do hord i łupiliśmy okolicę. Konin, Szczecin i Oslo stały w płomieniach. Bawiliśmy się też na