Gościu na zdjęciu to Bartosz Powroźnik
Chodziliśmy razem do podstawówki , niestety na koniec 6 klasy wyjechał z mamą. Wiem że Jego mama jakiś czas była w Niemczech możliwe że dołączył do Niej.
Mieliśmy kontakt przez Skype ale gdzieś przez zmianę komp zapominanie hasel urwał się.
Ostatni kontakt był 3 lata temu w wakacje.
Kurde nie wiem jak mam go szukać , a dobrze by było złożyć mu




















Mieszkamy z niebieskim już jakiś czas. Kazde z nas miało kiedyś kota, to pasł pomysły by futro sobie wziąć.Mamy mieszkanie, serce do stwora, ogrom miłości, świadomość, że może chorować, nie żywi się powietrzem itp.
I tu pojawia się problem. Znalezienie zwierzaka, to jakaś gehenna. Okien nie otwieram, więc siatkować ich nie
Żeby nie było, mam swoje mieszkanie, nowe budownictwo, wszystko cacy. Zwierzęta w domu rodzinnym miałem od dziecka