@friboo: @Szypkomulasz: niestety, ale to też człowiek, z którym wstyd się gdzieś pojawić w towarzystwie. Wszędzie gdzie się da to zgrywa pana świata, nieważne czy podczas zakupów w markecie czy w urzędzie.

Strach jest mu cokolwiek powiedzieć lub poprosić o coś bo nie wiesz na jaki humor trafisz. Jak powiesz mu coś co mu nie pasuje to potrafi przez tydzień chodzić obrażony i odzywać się tylko "oficjalnie", ewentualnie k----ć
  • Odpowiedz
@dzarafasaraja: A to nie chodzi o to że "mnie" to odmienione "zmiąć" (np. Zmiął w ręku kartkę papieru) , a tutaj mamy do czynienia z formą niedokonaną czyli mnać. Czyli że "Życie mnie Mnie"- Życie mnie zmięło jak kartkę papieru?
  • Odpowiedz
Gdzie zostawiać rower by nie martwić się, że ktoś go ukradnie? Niestety, kradzież roweru to w Polsce duży problem, już raz skradziono mi rower z podwórka. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Teraz mieszkam w bloku, dostępu do piwnicy nie mam, a nie chce mi się go za każdym razem wnosić, poza tym zajmuje sporo miejsca. Czy gdy zaczepię go np. na stacji benzynowej, prawdopodobieństwo kradzieży będzie mniejsze? Gdzie go
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MK-Ultra: Pamiętam jak za dzieciaka pojechałem do miasta rowerem. Wyczaiłem miejscówkę pod komendą policji. Raz się udało, drugim razem, gdy odchodziłem od roweru, zawołał mnie typo z komendy. Zagrał złego gliniarza i poza opierniczem, zapytał, co gdy rower ukradną – będzie na policję? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Artur_z_Glastonbury: No, ale muszę się z godzić z Twoją hipotezą. Gdyby ludzie efektywniej wykorzystywali swoje zdolności zamiast narzekać to moglibyśmy mieć "drugą Amerykę". Nie, nie zapędziłem się, ale z tym szkodliwym postkomunistycznym myśleniem niestety nigdy do niczego jako współcześnie żyjący naród nie dojdziemy (pomijając niektóre jednostki, które są w stanie wyjść z tego szkodliwego schematu). Mi się np. udało ustawić, bo nie marudziłem tylko potrafiłem poświęcić swój prywatny czas na
  • Odpowiedz
@Medrzec_Syjonu: Gdybym nie znał dwóch niemal identycznych historii typu "Seba/Karyna bierze się za hehe poważne byznesy", to pewnie napisałbym, że to zarzutka. Ale nie, to nie jest zarzutka. Tacy ludzie naprawdę żyją i naprawdę w ten sposób podchodzą do życia. Ja znam dzieje Karyny, która otwierała tym systemem ciucholand z używanymi ubraniami sprowadzanymi przez jej Sebka z Irlandii. Rzecz jasna pierwszą i najważniejszą "inwestycją" był "służbowy" iPhone, bo przecież pani
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach