#pluribus
Nie przeszkadza mi aż tak to powolne tempo (na razie), bo można się wczuć w samotność i sytuację Carol, ale fakt, że mogli to pokazać jakoś inaczej. Przykładowo, gdyby zrobili sekwencję montażową różnych szybko zmieniających się scen do jakiejś muzyki, to mogliby w krótkim czasie pokazać te wszystkie jej aktywności, którymi raczyli nas w odcinku siódmym, nie zniechęcając przy tym widzów. Chyba faktycznie specjalnie to przeciągają, żeby mieć materiał
Nie przeszkadza mi aż tak to powolne tempo (na razie), bo można się wczuć w samotność i sytuację Carol, ale fakt, że mogli to pokazać jakoś inaczej. Przykładowo, gdyby zrobili sekwencję montażową różnych szybko zmieniających się scen do jakiejś muzyki, to mogliby w krótkim czasie pokazać te wszystkie jej aktywności, którymi raczyli nas w odcinku siódmym, nie zniechęcając przy tym widzów. Chyba faktycznie specjalnie to przeciągają, żeby mieć materiał























To tempo jest już absurdalne, Vince Gilligan stworzył serial sci-fi przy którym nie da się nie ziewać. Nujnudniejsza apokalipsa świata w dziejach popkultury.
A odcinek byłby spoko, bo bardzo ładnie wygląda, i te dłużyzny są tutaj wyjątkowo satysfakcjonujące. I wyjątkowo ma to jakieś uzasadnienie fabularne. Tylko ja ten odcinek oglądam już będąc znużonym i poirytowanym
@waro: cale życie klepiesz biedę i nagle masz wszytko, możesz wszystko i jesteś kimś. Ja tez bym zaakceptował ( ͡° ͜ʖ ͡°)