Zawsze na czasomierzu ustawiam te +4 sekundy żeby mieć czas się uczciwie ułożyć.
Nie liczę na super spektakularne efekty, ale "trochę" kilosów mimo PCOS już zgubiłam i myślę, że poza siłką (zbyt rzadką, i tak wejścia mi przysługujące rozciągam jak mogę) to ciekawy dodatek do trwającej od dobrych kilkunastu miesięcy





















