Wygląda na to, że thepiratebay.org nie nacieszył się długo swą zdobyczą - wyrwaną Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego domeną IFPI.com. Budowana na niej strona International Federation of Pirate Interests nie ujrzy światła dziennego :(.
Współdziałanie służb ochrony armatora, statku i obiektu portowego ze służbami administracji państwowej RP (w szczególności administracji morskiej), MSWiA, MON i ratowniczymi podczas ataku terrorystycznego na prom i zagrożenia bombowego terminalu pasażerskiego było tematem...
Pod koniec sierpnia Policjanci zalogowali się w osiedlowej sieci i namierzyli 136 osób, które wymieniały się plikami. Zaraz potem policjanci z kilku komisariatów weszli jednocześnie do 40 mieszkań na Krzykach, Gaju, Sępolnie i Popowicach, potem do kolejnych. Najmłodszy z zatrzymanych piratów miał 17 lat, najstarszy 35
Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego (IFPI) nie opłaciła na czas jednej ze swych domen internetowych. Teraz pod jej dawnym adresem znajdziemy zapowiedź nowego serwisu przygotowanego przez... The Pirate Bay.
Oficjalna strona zespołu Mietek Folk, można tam ściągnąć za darmo ich wszystkie utwory. Nawiązując do http://wykop.pl/link/21249/co-zamiast-praw-autorskich.html
W Koszalinie studenci manifestowali przeciwko nielegalnym działaniom Policji i Prokuratury. Przypomnę, iż 17 kwietnia policja weszła do akademików w Koszalinie i zabrała 50 osobom sprzęt - głównie dyski i laptopy. Studenci niezgadzają się z potraktowaniem ich jak przestępcy. Policja użyła przypadku nagłego i weszła na tzw. "blachy" bez nakazu prokuratora. Jednak nie mieli żadnego problemu z tym żeby zdobyć nakaz, ponieważ takiej akcji nie organizuje się z dnia na dzień (100 funkcjonariuszy, nawet Straż Graniczna ze Szczecina). Poza tym z informacji Policji wynika, że studenci byli obserowani dużo, dużo wcześniej przed "nalotem". Studenci manifestują także przeciwko temu jak zostali potraktowani w mediach - jako przestępcy którym grozi do 3 lat więzienia. Rzecznik prasowy policji zdaniem studenów wręcz kłamie twierdząc, że na HUBie było udostępnianych "40 Tetrabajtów", w rzeczywistości było 10x mniej. Potwierdzi to każdy student mieszkający na osiedlu. Poza tym skąd Policja wie ile było tych nielegalnych danych, skoro jeszcze dysków nie przebadała. Cała akcja Policji i jej zatwierdzenie przez Prokuraturę to jedna wielka farsa zdaniem studentów.
Pewnie wielu z Was słyszało, że w każdej z części Pirates of Caribbean po napisach końcowych można obejrzeć dodatkową scenę. Wielu jednak tych scen nie widziało...
Katowiccy policjanci zatrzymali pirata komputerowego działającego od kilku lat na olbrzymią skalę. Wartość zabezpieczonego oprogramowania oceniono wstępnie na 15 milionów złotych.
Ciekawe czy ktoś pamięta serial "Powrót na wyspę skarbów"? Serial miał premierę w 1986 roku, a zadziwiający jest fakt że do tej pory nie doczekał się premiery DVD, chociaż na prawdę na to zasługuje.
Policjanci mają coraz więcej pomysłów na walkę z kierowcami łamiącymi przepisy. Nie wszystkie się podobają. - Stawką jest bezpieczeństwo kierujących - mówią funkcjonariusze
Koszalin - udostępniano łącznie 35 tysięcy Giga Bajtów danych, które można zmieścić na 54 tysiącach płyt CD w większości zawierające bezprawnie skopiowane utwory prawnie chronione w postaci nagrań muzycznych, gier , filmów i programów użytkowych.
Pamiętacie czołówkę nadawanego jeszcze na początku lat 90' w tvp programu "Morze"? Oglądało się go właściwie tylko dla tej niesamowitej bitwy piratów oraz porywającej pieśni, którą oni śpiewali...
W sieci pojawił się bardzo ciekawy film dotyczący problemów piractwa. Film ten - "On piracy" wnikliwie i bardzo szczegółowo podchodzi do tematów związanych z piractwem a także zagadnieniami związanymi z zabezpieczaniem praw autorskich, DRM, filmów, muzyki itp. Można go oglądać przez internet a także ściągnąć za darmo (DVD ISO lub jako plik w formacie XVID). Najciekawsze, że problem przedstawiony jest z punku widzenia i twórców i piratów.
Od kilkunastu dni można odnieść wrażenie, że policja wzmogła walkę z wymianą plików w sieci P2P. Nie można mieć chyba większych zastrzeżeń wobec takich akcji, jednak metody i nie do końca jasne prawo sprawiają, że pojawiają się kontrowersje...
Książę regent Michael Bates będący szefem rządu Sealandii powiedział w wywiadzie dla CBC, że nie sprzeda swojego państwa przedstawicielom serwisu The Pirate Bay. Okazuje się, że szef nie w pełni uznawanego państwa jest zwolennikiem międzynarodowej ochrony własności intelektualnej.