Dobra Mirki od #prawo, problem wygląda następująco. Jest sobie ptasznik, który urodził się w czasie, gdy podlegał ochronie CITES, ale nie było możliwości oficjalnego wystawienia dokumentów na posiadanie hodowli i wówczas wystarczyło własnoręczne wypisanie takiego takiego zaświadczenia. Potem pająk został sprzedany, a niedługo potem pojawił się przepis precyzujący oraz procedury umożliwiające rejestrowanie hodowli zagrożonych stawonogów u weterynarzy (i stało się to obowiązkowe). Teraz jest problem, bo nie mogę ptasznika
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@advert: Z tej odległości wygląda jak krzyżak, zdjęcie tragicznej jakości. W Polsce nie ma niebezpiecznych pająków, a ten powyżej nie jest szczególnie pokaźnych rozmiarów nawet jak na nasze warunki.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paczczczacz: Bzdura.
1. Bezpieczna odległość jest zawsze, chyba, że to tygrzyk/gryziel/kolczak, ale i tak wymagana jest bezpośrednia prowokacja (np. przyciśnięcie kończyny).
2. Najpierw można podsunąć coś cienkiego, jak płytę CD, a dopiero potem zakręcić słoik. Większość pająków jest prawie ślepa, więc nie będą "świadomie" podążać do wyjścia pojemnika.
  • Odpowiedz
@paczczczacz: Powodzenia ze znalezieniem butelki mającej zakrętkę o 8-9 cm średnicy, bo takie kątniki bywają w Polsce. Oczywiście są całkowicie niegroźne, ale rozumiem, że zakładamy kogoś, kto po prostu nie chce ich brać na ręce.
  • Odpowiedz