@Karol_Kitku2 A dawki się różniły? Im większa dawka opioidu, tym silniej pobudza pole najdalsze, co powoduje wymioty. Efekt pobudzenia receptorów opioidowych, na który rozwija się tolerancja. Nie rzygam po opio mimo 6 lat ,,przygody” z nimi, nie rzygałam po 100 mg majki po dwuletniej przerwie. Zależy przede wszystkim od tolerki i indywidualnych predyspozycji. A chociażby w Thiocodinie żołądek dodatkowo jest obciążany przez sulfogwajakol.
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Spairis: pamiętam moje początki z retardem, pierw klepalo 100, potem 200, aż dobikem do 600-700 by się smyrnac, zrobiłem se przerwę xD jak wrzuciłem 600 to mnie prawie z planszy zmiotło xd
@Hissis: Dobra koleś, brzmisz jak jeszcze nieodparowana świeżynka na kwalifikacji. Ona też nie układa swojego życia, tylko przyjaciółki Majka i Helena robią to za nią, nawet jeśli jej się wydaje inaczej. Jeśli myślisz, że w użależnieniu od opio/jakichkolwiek depresantów jest inna droga niż terapia (wyłączając ten żart jakim jest terapia ambulatoryjna) albo dalsze ćpanie, to się grubo mylisz..
2 tygodnie clean jak na razie. Najdłużej w tym roku udało mi się wytrwać bez opiatów 3 miesiące. Najgorsza jest ta niechęć do działania i uczucie bezcelowości w życiu - nagrodą i motywacją do pracy, programowania (hobby, samorozwój), polepszania ocen było zawsze intymne spotkanie z morfiną/kodeiną/tramadolem (opioid to opioid, jeden #!$%@?). Branie narkotyków i te złudzenia bycia kochanym jakoś paradoksalnie nadawało sens życiu. Bez opioidów życie to jeden wielki #przegryw, brak
@Maglaj: Zawsze coś, zawsze lepiej niż na trzeźwo, ale po serotonikach zejście mam zawsze #!$%@?. Teraz koks pierwszy raz biorę, bo mnie cena odstraszała no i słyszałem, że jest przereklamowany. Nie wciągałem jeszcze, ale na pewno wciągany nie działa tak dobrze jak IV, więc no nie jest warty swojej ceny, ale jak ktoś chce raz do roku sobie wydać trochę więcej to warto no, kozak działa #!$%@? wszystko mogę.