via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
No dobra, wszystko pięknie, życie jest cudowne po zejściu do czysta, tyle że #!$%@? bezsenność wymusza na mnie 36h dobę, inaczej nie jestem w stanie spac. Poszedłbym do lekarza, ale najszybszą wizytą to środa. U teraz tak - z benzo mogę przywieźć klona albo alpre, do rolek nie mam dojścia na ten moment. Ewwlentualnie ketrel, który już brałem przewlekłe, ale martwię się żeby nie było akcji jak teraz, tj. 20h na nogach,
via Wykop Mobilny (Android)
  • 25
Wiecie kto jest zajebisty?


Dwa lata ciągu. Dziś mogę powiedzieć, że jestem czysty. Pierwszy raz od dawna obudziłem sie z uśmiechem i bez przymusu brania leków (ten, kto wpadł na pomysł nazywania Oksykodonu lekiem to niezły #!$%@? xD). Zajebisty uczucie. Pijcie ze mną kompot. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#narkotykizawszespoko #opiowraki #chwalesie
@Sertralina: Dzięki, niestety zdaję sobie sprawę, że prędzej czy później ból nie pozwoli na nie wzięcie opio, to na ten moment chęć nie bycia zależnym od jakiegoś syfu. Mogę brać z doskokou, pbólowo, bez takiego #!$%@? skręta. Oby jak najdłużej..
I dziękuję za dobre słowo, serio, wiem mniej więcej jak wyglądało to u Ciebie. Dziękuję.
@PanWifi: u mnie dramat, w ogóle nie działało na mnie w jakikolwiek fajny sposób, ale musisz sam się przekonać, bo np. Goering się przerzucił na DHC z morfiny i oxy bodajże, i całkiem nieźle na tym funkcjonował
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

#opiowraki Moje drogie, napiszcie, jeśli chcecie, co jest dla Was najgorsze w skręcie po opio. Pytanie stąd, że ostatnio na tagu #narkotykizawszespoko pojawiło się wielu domorosłych ,,specjalistów” od opio-skrętów i ich (podobno przez nas ,,wyolbrzymianej”) ciężkości, którzy nawet kodeiny w ustach nie mieli, nie mówiąc już o silniejszych opio, czy tym bardziej o skręcie. Więc jeśli możecie - napiszcie. Może osobom tego typu przemówi coś do rozumu, choć wątpię.

Ja zacznę: Zaburzenia
@Sertralina: Zdecydowanie najgorzej imo ma głowa. Moja kochana dziewucha pisała z Tobą o moim odstawieniu kodeiny w sporych dawkach, która brałem w rocznym ciągu. Objawy fizyczne są zajebiscie ciężkie, ale już po 4 dniu na czysto ich wcale nie odczuwam (oprócz biegunki), ale to co się dzieje w głowie, tyle głupich myśli żeby wziąć itd... Do tego chore sny o samobojstwie, które popełniam, gdzie budzę się zlany potem i z pulsem
#!$%@?, ale #!$%@? bez opiatów. 2 tyg. clean, ale masakra na razie. Nawet nie mam ostawiennych, ale ogólnie zaczyna mi brakować sensu w tym wszystkim - do tej pory uczyłem się i pracowałem głównie dla opiatów - one były moją nagrodą i sensem na tym #!$%@? świecie. Normictwo nie ma takiego problemu - gdyby zapytać pierwszego, lepszego normika o to, co go motywuje do nauki w szkole większość odpowiedziałaby tak samo -
Szpital psychiatryczny nic mi nie dał. Jak ktoś się łudzi że można tam sobie w głowie poukładać to się grubo myli. Zawsze leczyłem różne negatywne emocje narkotykami. Już nie było ważne co, ale żeby cokolwiek te emocje stłumiło. Neuroleptyki sprawdziły się w sumie doskonale. Dalej mam receptę na ten syf po którym nie potrafię twarzą wyrazić emocji. XD śniadanie obiad kolacja leki leki i do spania. Taki oboz harcerski pod dachem, a
Koledzy moi - głównie opiowraki, mam do was pytanie.
Jako że wracam do Polski niedługo i na pewno zabiorę ze sobą jakieś nie duży zapas oksynormu 20mg żeby mieć na jakiś czas, to zastanawiam się czy jest jakaś możliwość zdobycia tego leki legalnie od lekarza w Polsce? Może prywatnie? Bo z tego co się orientuję to żeby dostać silne leki opioidowe to trzeba dość długo chodzić do Poradni Leczenia Bólu, a mi