@ninakraviz: Powiem więcej: nie wraca się do punktu wyjścia ( ͡° ʖ̯ ͡°) upada się jeszcze bardziej - bo nabiera się pewności, "a jednak potrafię wytrzymać" - granica psychiczna przesuwa się, "bo przecież nic się do tej pory nie stało, a ja dałem radę wytrzymać 90 dni - więc nie jestem alkoholikiem" ... wybór należy do danej osoby "co dalej" - chce przestać całkowicie lub wytrzymać kilkadziesiąt
#nofapchallenge #noalcoholchallenge

Dziś mija 42 dzień bez fapa i 44 bez alko.

Na alko miałem ochotę tydzień po postanowieniu. Najbardziej mi brakowało tego porannego piwka, najbardziej mnie denerwowało bo zawsze muliło. Alko zamieniłem na wodę żywca niegazowanego. Nawet na imprezach nie piję (dobra byłem na 3 małych domówkach przez ten czas) i mnie nie ciągnie.

Co do no fap. Mam kryzysy raz, może dwa razy na tydzień, takie 2-3 minutowe.

Jakie profity?
@NieznanyAleAmbitny: @gruszak: @BlackTabby: @kamui_san: Ostatni papieros wypalony 4 dnia kuracji. Także to jest mój jakiś 11-12 dzień chyba. Nawet nie liczę. Wszyscy jarają (w samochodzie 9 osób a pali z 6) i nie ciągnie :D

Widać więcej pieniędzy w portfelu, ale to nic przy tym jaki stałem się produktywny i pewny siebie. Trochę więcej jem słodkiego, ale ogólnie to jem mało więc się nie martwię że przytyje. Odzyskałem
Mirki, ostatnimi czasy przez alko narobiłem wiochy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ucierpiała na tym moja rodzina - przegiąłem, gdy powinienem trzymać formę.

W związku z tym, że straciłem chyba kontrolę nad tym, kiedy należy przestać podejmuję #noalcoholchallenge

Na początek do końca roku (zaczynając od jutra - 75 dni bez alkoholu w każdej postaci)

Oświadczenie na mirko dla większej motywacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#niepijzwykopem #
#nofastfoodchallenge #noalcoholchallenge #oswiadczenie #motywacja

Postanowione.

Pierwsze wynika z tego ze wszystkie fastfoody w okolicy się spodliły. Jeszcze na propsie zostal moj ulubiony kebab ale tez juz nie jest tak smaczny ja kiedyś. Pizze i burgerownie padaka. No i chce sie w koncu nauczyc gotowac a nie jesc to ścierwo.

Drugie wynika z tego, że po alkoholu nic mi sie nie chce robic. Wypije 2 piwa i najchetniej bym spal albo lezal i