Dzisiaj jestem po wypłacie i tak myślę, że jeszcze miesiąc temu byłbym gdzieś po 6 piwach i był w trakcie picia wódki. Telefonowałbym do kumpla żeby pojechał ze mną po jakieś prochy bo już czuję się wcięty, a jeszcze tyle dnia przede mną. Pewnie przed ćpaniem zjadłbym jakiegoś fastfooda jako ostatnią wieczerzę, która musiałaby mi starczyć na jakieś 3 dni lotu. Tragedia.

Za to dzisiaj jestem po 6km biegu, pracy fizycznej na
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smieszekpozakontrolo: w-------l takich znajomych do śmieci, polecam. Ja chodzę już trochę po podobnej drodze.

Zainwestuj w siebie i trenuj aż będzie Ci się chciało rzygać. Wszystko co nastąpi później będzie najlepszym okresem jaki widziałeś. :)
  • Odpowiedz
@smieszekpozakontrolo: Drogi Śmieszku. Nastał typowy kryzys. Zrób coś co lubisz, zjedz coś dobrego i zajmij czymś głowę. Uderz pięściami w poduszkę, łóżko, rozpłacz się albo zacznij głośno krzyczeć, żeby źle emocje miały ujście. Nie trzymaj ich w sobie. Nie uciekniesz przed przeszłością. Możesz się wyprowadzić, co wcale nie jest złym pomysłem. Jednak to nie spowoduje tego, że rozprawa się nie odbędzie. Może lepiej, że będziesz ja miał, w okresie w
  • Odpowiedz
@smieszekpozakontrolo: Znajomi zawsze będą komentować to co robisz. Z doświadczenia wiem, że jeżeli ktoś przestaje pić jest uważany za dziwaka a bliskie otoczenie mu nie pomaga.
Trzeba się cieszyć z każdej małej rzeczy i dobrze, że potrafisz to robić
Trzymaj tak dalej. Pozdrawiam :)
  • Odpowiedz
Drugi telefon w ciągu 3 dni z propozycją picia od znajomych. Ten dzisiejszy był z zaproszeniem na "kielona urodzinowego". Obie propozycje odrzucone ale dzisiaj po rozłączeniu się poczułem jakiś dziwny niepokój i musiałem ze sobą walczyć bo przeszło mi przez myśl, że jest okazja i kilka kieliszków przecież nie zaszkodzi. Leci 4 dzień a czuję się jakbym nie pił miesiąc. #smieszekogarnia #noalcoholchallenge
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nocka w pracy minęła całkiem spoko. Rano też nie miałem ciśnienia żeby coś "na sen" wypić, ale do sklepu musiałem wejść i wziąłem sobie hotdoga i colę. :P Ogólnie zauważyłem, że częściej myślę o tym żeby nie pić niż o tym że mam ochotę się napić. Nie wiem dokładnie jak to opisać. Nie czuję żadnego głodu, ale myśląc o tym, że miałem nie pić piwa nakręcam się żeby się napić. Może tak.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach