• 2
@bibr no chciałbym zacząć biegać; nie robiłem tego od czasów podstawówki, a byłem w tym dość dobry w tamtym czasie. Teraz bebzol mi nie pomaga, a wręcz szkodzi, dlatego powoli staram się uruchamiać aktywność fizyczną u siebie. Zacząłem robić pompki póki co i jeździć na rowerze, a rzucenie fajek pomogło mi dostrzec zmianę w postaci lepszego oddechu podczas jazdy.
  • Odpowiedz
0058?

Intensywność wpisów do "pamiętnika" zmalała z prostego powodu - nic spektakularnego i wartego uwagi się póki co nie dzieje.

Na moje szczęście nie mam już suchych kaców jak miało to miejsce jeszcze niedawno. Uczęszczam na terapię, a moje dni są spokojne póki co.

Nie
o.....o - 0058?

Intensywność wpisów do "pamiętnika" zmalała z prostego powodu - nic ...

źródło: comment_1658992676eQT9cToQtpAYfQz4LRJnYz.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@oo__oo: Mirku, każdy dzień w którym wytrzymujesz w trzeźwości i od innych uzależnień to dzień w którym dzieje coś spektakulrnego. Walczysz i to jest piękne i dobre. Trzymaj się. Wytrwaj w tym.
  • Odpowiedz
@oo__oo: Wiem, że wykop to twój mały pamiętniczek, staram sie cię obserwować w miarę regularnie. Problem leży jednak w tym, że skrótowo opisujesz wszystko i zdecydowanie za rzadko robisz tzw "reminder" w postaci tego z czym się w ogóle zmagasz i co przeszedłeś. Nie każdy bedzie lurkować historię sięgającą kilka stron.

Ja na przykład, mimo że czytałem twoje wpisy jeszcze jak chodziłeś bezdomny po ZG czy też próbowałeś się do
  • Odpowiedz
@oo__oo: Zasadniczo masz w opór wolnego czasu, to może warto go poświęcić na np nauke języka, albo innej rzeczy, która przyda ci się w przyszłości, lepsze to będzie niż marnowanie czasu na rozpamiętywanie porażek
  • Odpowiedz
  • 1
@oo__oo jak już trochę sie ogarniesz zyciowo to sprawdź czy nie dałoby rady w twoim wypadku ogłosić upadlosci konsumenckiej. Byc moze nie. Ale sprawdzić warto.
  • Odpowiedz
@oo__oo
Spoko, tak w sumie luźno rzuciłem, przecież i tak mogę sam sobie sprawdzić jak działają schroniska Caritasu :)

Również rozumiem tę trudność w skupieniu. Pierwszy cały film zdołałem obejrzeć po jakichś czterech miesiącach bez alko.

Ja już trochę dalej jestem w powrocie do aktywności życiowych i do pasji. A sama aktywność fizyczna jak najbardziej na propsie.
  • Odpowiedz
@oo__oo
Miras bądź tylko ostrożny z rzucaniem wielu rzeczy w jednym czasie.

Miło czytać o pokorze. Dla mnie to bardzo ważne. Dzisiaj niemalże płakałem na grupowej.

Po numerze to dzisiaj mesjański dzień widzę :)
  • Odpowiedz
@oo__oo:
Z tych wszystkich praktyk utrzymania trzeźwości i ogarniania życia, najbardziej mi się podoba zapisywanie i odhaczanie zdań. Nawet już sprawiłem sobie terminarz i coraz bardziej brnę w to. Mamy różne sytuacje, ale uporządkowanie życia i zmaganie się z tym jest nam wspólne.

I jakoś idzie, wczoraj miałem koszmarny dzień, nawet nie dałem rady pójść na indywidualną i leżałem w łóżku ciągle, ale dzisiaj już jest lepiej. Mi na przykład
  • Odpowiedz
ode mnie zależy czy siebie zaakceptuję i pogodzę z tym w jakiej znalazłem się sytuacji.


@oo__oo: musisz mieć świadomość, że sytuacja w jakiej jesteś teraz jest bardzo dobrą sytuacją i jesteś na dobrej drodze, żeby sie usamodzielnić i zacząć "od nowa". Pomyśl o tym w jak kiepskiej sytuacji byłeś. Nie akceptuj i nie pogadzaj się tylko rób wszystko, żeby wrócić do pełnej normalności. Każdy dzień Cię do tego zbliża ;)
  • Odpowiedz
@oo__oo
Fajnie (chociaż nie cierpię tego słowa), że jeszcze piszesz.

To trochę dziwne dla mnie, jak reality show. Czytałem ciebie odkąd chodziłeś do tej ogrzewalni czy jak to się tam zwało. Czytałem dalej, gdy upadłeś i, gdy się podniosłeś.

Mnóstwo jadu widziałem. Jednak to od ludzi, którzy nie potrafią zrozumieć. Trzeba ich olać, ponieważ niestety nie są w stanie, bez własnych doświadczeń w tym temacie, chociażby otrzeć się o istotę
  • Odpowiedz
  • 6
@Lecerdian może z czasem. Miesiąc i tydzień abstynencji to jest nic. Najdłuższa w życiu moim trwała 7 miesięcy. Wszystko jest świeże.

Dzięki za miłe słowa i że jesteś tu ze mną ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@oo__oo: nawadniaj się: ciepło jest, kawa, kofeina, robota fizyczna i fru, jesteś odwodniony, suchonw paszczy i ból głowy, wszystko kacopodobne.
Trzymam kciuki miras.
  • Odpowiedz
  • 3
@Gragi tak jak u pijącego. Suchość w gębie, ból głowy, czasem rozdrażnienie i nudności.

Tak to wygląda u mnie.

Brak delirki bo fizycznie alko nie było ale pozostałe objawy dokuczają.

Na szczęście nie trwają one u mnie długo lecz sam fakt jest już denerwujący i czasami mam przez to dodatkowy głód...
  • Odpowiedz
  • 2
@nielubiekalafiora będzie się na pewno przytrafiał ;)
Znam osobiście ludzi z abstynencją 5, 10 i więcej lat, a mimo tego opowiadają o nawrotach, głosach, kacach.

Dzisiaj na mitingu gość z ponad 10 letnim stażem nie picia opowiadał że tydzień temu go k-----a brala, miał nawrót i chciał chlać.

Akurat ta choroba ma dużo czasu żeby tylko wykorzystać słabość w odpowiedniej
  • Odpowiedz