Polka mieszkająca od 12 lat w USA brutalnie zamordowała swojego 7-letniego syna i 5-letnią dziewczynkę, córkę sąsiadki. Dzieci zostały zabite nożem kuchennym w jej domu na przedmieściach Chicago. Na ciele chłopca stwierdzono 100 ran, a dziewczynka otrzymała 50 ciosów.
40-letnia Elżbieta P. zaatakowała je, kiedy nie posłuchały jej i nie poszły spać tylko skakały po łóżku. Kazała im klęknąć i modlić się. Powiedziała swojemu synowi, że














