Co tu się o------o na tym świecie mi powiedzcie...


@znicz: to co piszą na obrazku. doskonale to rozumiem. sam absolutnie nienawidzę społeczeństwa. zbiera mi się na wymioty za każdym razem gdy wychodzę z domu. najchętniej siedziałbym całe życie w izolacji byle mieć podstawowe potrzeby ogarnięte czyli kąt do spania (wystarczy jednopokojowe mini mieszkanko z kiblem), prąd, pc, internet, wodę i żarcie. staram się wykombinować jak zarabiać zdalnie i kiedy już
  • Odpowiedz
patrzcie go, @mieszkamzmamusia dostal niepowtarzalna szanse od Pana Janusza w koncu wyjsc z neetu, dostal swietna oferte stazu w dynamicznie rozwijajacej sie firmie w mlodym i ambitnym zespole, gdzie nabedzie bezcenne umiejetnosci, a ten jeszcze wybrzyca, caly czas mu cos nie pasuje. to Pan Janusz wlasnym dzieciom zabiera ze stolu zeby ci zaplacic godna pensje (1400 pln) a ty jeszcze masz czelnosc wybrzydzac i krecic noskiem? noo kolego, tak to my
L.....1 - patrzcie go, @mieszkamzmamusia dostal niepowtarzalna szanse od Pana Janusza...

źródło: comment_1615933260PkEY5N5a2XozZDh3Ix0BCk.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co mnie wkurvia w neet-owaniu, to brak kasy na wsparcie fajnych projektów. Chciałbym kogoś wspomóc ale muszę oszczędzać. I to mnie wkurza i to bardzo.
No i jeszcze nie mogę iść do lekarzy prywatnie bo też kasa potrzebna.
#neet #depresja #w---w
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś wieczorem pierwszy raz w marcu wyjdę z domu. Skończył mi się zapas papieru toaletowego. Prawie nie mam też chusteczek, więc bez zakupów następnym razem będę srał po arabsku. Trzymajcie kciuki neetownicy.
#wykopek #przegryw #neet
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zglaszac posty wszystkich normikow i p0lek co taguja przegryw, wylapia kilka banow to sie w koncu moze naucza zeby nie panoszyc sie na swietym tagu
#przegryw #neet
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mieszkamzmamusia: Spokojnie, jedyne 40 lat w Januszexie i sp0łeczeństwo ci pomoże zdechnąć szybko na emeryturze przez brak lekarzy i miejsc w szpitalach, nawet karetki nie wyślą, bo będą zajęte ratowaniem młodszych ludzi, każdy kiedyś będzie wolny od Januszexu
  • Odpowiedz
@WykopekBordo: ostatnio duzo czytam o aushwitz i dochodze do wniosku ze taki typowy robol z januszeksu w polsce ma porownywalnie albo gorzej nawet, tam po calym dniu robot miales chociaz jedzenie i dach nad glowa a tu trzeba sobie wszystko zapewnic samemu za 2k a jak upadniesz to tez nikt ci nie pomoze janusz okaze litosc jak cie dobije i skroci meczarnie
  • Odpowiedz
@Lepper3001: Dla mnie fascynująca jest tak długa popularność tej postaci. Memy z papieżem zaczęły się na czanach chyba z 10 lat temu. Wtedy szkalowanie było zrozumiałe. Ale ciągnięcie tego przez tyle lat pokazuje, że postać papaja, która była obiektem kultu, stała się obiektem antykultu i w ten sposób wciąż ma duży wpływ na kolejne pokolenia
  • Odpowiedz
@KorwinizacjaPrzelyku: wykopki po prostu kochają przeruchane, stare memy. Nie dość, że wszystko tu dociera i nabiera popularności z opóźnieniem (o ironio, przeciętny mirek sam śmieje się z tego, jak "content" ląduje w normickich mediach), to jeszcze jest maglowane do wyrzygu.
  • Odpowiedz
Mam jakąś nerwicę na tle Januszexów. Boję się złożyć cv, a jak już złożę, to boję się, że oddzwonią. A jak już oddzwonią, to se wyobrażam, jak to jest w takim Januszexie, i boję się, że nie przyjdę na rozmowę. A jak już przyjdę na rozmowę, to boję się, że mnie przyjmą. A jak już mnie przyjmą, to boję się, że popracuje kilka miesięcy, zwolnię się i znowu kółko zatoczy koło. Żyję
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mieszkamzmamusia: ergofobia panie kolego.

A co do powyższy rad, to śmiać mi się chce jak to czytam, zważywszy, że sam nabawiłem się lęku przed pracą w tym wspaniałym międzynarodowym korpo z młodym dynamicznym zespołem, w którym "jesteśmy dla siebie jak paczka kumpli :)".
  • Odpowiedz
Pracę na kasie zakończyłem wraz z końcem maja 2020. Głównie dlatego, że chciałem pracowąc 3 razy w tygodniu, ale nie dało się tam urobić babeczki i dawała mi robotę 5 razy w tyg po 5 lub 6 godzin, czyli na jej warunkach. Od tego momentu neetuje. Oto jak zmieniało się moje postrzeganie tematu pracy po tym okresie i jak zmieniało się moje myślenie:

Czerwiec: Świeżutki neet, po przepracowaniu roku na kasie, wolne dni
  • 59
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@scotieb: Z jednej strony jest fajnie, bo nic nie musisz. Z drugiej strony jakaś praca satysfakcjonująca może jakoś wyrwałaby z tej niedoli, no i oczywisty plus i największy, to, że można byłoby gromadzić kapitał finansowy wtedy na przyszłe neetowanie.
  • Odpowiedz